Agent Sergio Busquetsa Josep Maria Orobitg spotkał się dziś z przedstawicielami FC Barcelony.
Według relacji Orobitga spotkanie dotyczyło spraw podatkowych i nie rozmawiano o podwyżce dla Busquetsa. Trwało ono ok. dwie godziny.
Przypomnijmy, że już od kilku tygodni sam Sergio Busquets i jego agent dają do zrozumienia, że chcą, aby Barça rozpoczęła z nimi rozmowy w sprawie obiecanej przez Josepa Marię Bartomeu podwyżki. Orobitg powiedział, że w tym i przyszłym tygodniu nie jest planowane spotkanie w sprawie nowej umowy katalońskiego pomocnika, a on sam wybiera się do Londynu i Monachium.
Klub oczywiście dotrzyma słowa, lecz nie może pozwolić sobie na wydatki w bieżącym roku rozliczeniowym, aby nie przekroczyć limitu zadłużenia. Barça chce, aby Busquets czuł się doceniony, gdyż jest niezwykle ważny dla zespołu zarówno na boisku, jak i poza nim.
Busquets dał pewne oznaki zniecierpliwienia, lecz nie ma wątpliwości, że jego miejsce jest w Barcelonie i piłkarz nie chce opuszczać klubu, w którym się wychował. W jednym z ostatnich wywiadów powiedział: "tylko moja kobieta i Guardiola mogliby mnie namówić do zmiany otoczenia". Podkreślił jednak, że Pep wie, iż miejsce Sergio jest w stolicy Katalonii.
Komentarze (10)