Jak poinformował kataloński Sport, FC Barcelona postanowiła, że podczas najbliższego presezonu pierwsza drużyna nie uda się w żadne tournée. Klub przedkłada interesy sportowe nad ekonomiczne, na co znaczący wpływ miała opinia zawodników zespołu Luisa Enrique.
Zarówno trener, jak i piłkarze uważają, że letnie podróże po Stanach Zjednoczonych czy Azji to duże obciążenie, za które później trzeba zapłacić w ciągu sezonu. Argumentują to tym, iż w trakcie tournée marnuje się dużo czasu na podróże kosztem treningów, mających odpowiednio przygotować zespół do rozgrywek. Ponadto nie ulega wątpliwości, że najlepsze sezony Barçy to te, które nastąpiły po „spokojnym” pod względem podróży lecie. Opinię katalońskich piłkarzy potwierdza sytuacja Realu Madryt. Zawodnicy klubu ze stolicy w ciągu letnich przygotowań odwiedzili Niemcy, Chiny i Australię. – Podróżujemy więcej niż trenujemy – narzekał Modrić.
Te argumenty przedstawiła drużyna zarządowi, by przekonać władze klubu do odrzucenia ofert napływających ze Stanów Zjednoczonych i Azji. Zarząd postanowił więc zignorować rady marketingowców, według których należy pokazać zespół w różnych częściach świata, i przychylić się do zdania zawodników. W związku z tym, że za drużyną przemawiają wyniki, klub nie zorganizuje w tym roku letniego tournée. Tym bardziej biorąc pod uwagę turnieje, które mogłyby skomplikować te wyjazdy – EURO 2016, Copa América i Igrzyska Olimpijskie. Zdrowy rozsądek podpowiada, by nie przeciążać piłkarzy, dlatego drużyna rozegra mecze sparingowe w Europie. Klub przestudiuje oferty napływające ze Starego Kontynentu – ma już propozycje rozegrania spotkań inaugurujących stadiony West Hamu i CSKA.
Komentarze (57)