Gracze Barçy odnieśli ważne zwycięstwo dzięki dobrej ogólnej wydajności całego zespołu.
FC Barcelona Lassa rozegrała kluczowy mecz w Top 16 Euroligi i nie zawiodła. Blaugrana pokonała Żalgiris Kowno (92-86) dzięki dobremu występowi całego zespołu. Zawodnicy Xaviego Pascuala zaprezentowali większą jakość i odnieśli trzecie zwycięstwo w Top 16 z drużyną kierowaną przez Sarasa Jasikeviciusa. Trener Barçy osiągnął liczbę 200 spotkań w Eurolidze przy 153 zwycięstwach. Po Pucharze Króla, Barça zagra z Olympiakosem w Palau Blaugrana w kolejnym kluczowym meczu.
Punkty z pomalowanego początkowo dały przewagę Żalgirisowi, dzięki skuteczności Vougioukasa, który zdobył osiem kolejnych punktów. Barça przegrywała 4:12 i Xavi Pascual wziął przerwę na żądanie. Navarro zdobył pięć punktów zmniejszając prowadzenie gości (11:14). Trójka Doellmana w końcówce utrzymała różnicę trzech punktów na koniec pierwszej kwarty (16:19).
Po pierwszej kwarcie, Barça zrobiła krok naprzód w drugiej części gry. Po trójce Olesona (20:21) Katalończycy polepszyli swoją obronę, zabezpieczyli zbiórki i tym samym wyszli na prowadzenie (25:23). Trójka Abrinesa spowodowała, że Jasikevicius był zmuszony poprosić o czas (29:23). Barça powoli powiększała swoje prowadzenie (36:26), a po trójce Vecvagarsa na koniec pierwszej połowy prowadziła 38:31.
Pomimo początkowej reakcji Žalgirisu, punkty Abrinesa, Doellmana i Ribasa pozwoliły na przełamanie bariery dziesięciu punktów różnicy (50:37). W obliczu silnej obrony całego litewskiego zespołu, trójka Navarro dawała względny spokój gospodarzom (58:45).
Żalgiris zmniejszył straty rzutami zza linii 6,75 m, ale Barça zachowała zimną krew i zapobiegła reakcji litewskiej drużyny. Z dziesięcioma punktami przewagi na koniec trzeciej kwarty (65:55), Barça podchodziła do ostatniej części gry z optymizmem, ale z ostrożnością, ponieważ zwycięstwo było niezbędne.
Pascual postawił na doświadczenie. Akcja 2 +1 Perperoglou, trójka Doellmana i punkty Navarro dały dobry początek (71:57). Wsad Satoransky’ego wydawał się być wisienką na torcie.
Barça musiała sobie radzić bez Tomicia wyeliminowanego przez przewinienia, a Żalgiris zdecydował na ostatni zryw, który był skuteczny jednak nie na tyle, aby odebrać zwycięstwo Blaugranie. Następnym europejskim wyzwaniem dla drużyny Xaviego Pascuala, po meczu z Sevillą w lidze i walce o Puchar Hiszpanii, będzie spotkanie z Olympiakosem 26 lutego w Palau.
FCB Lassa, 92
Żalgiris Kowno, 86
FCB Lassa (16+22+27+27): Satoransky (10 p., 3 as.), Navarro (14 p., 3/6 za trzy, 3 as.), Perperoglou (7), Doellman (7 p., 8 zb.), Samuels (11 p., 4/6 za dwa) -pierwsza piątka- Ribas (13 p., 5 as.), Lawal (5 p., 8 zb.), Abrines (12), Vezenkov (2), Oleson (5 p., 5 as.), Tomić (6 p., 4 zb.),
Żalgiris Kowno (19+12+24+31): Seibutis (19), Jankunas (11), Vougioukas (14), Vecvagars (3), Ulanovas (17) –pierwsza piątka–, Vene (0), Lekavicius (16), Pocius (2), Motum (0), Sajus (4), Hanlan (0).
Komentarze (1)