Porażka Barçy na początek Top 16

Tomek Jędrzycki

30 grudnia 2015, 19:15

FCBarcelona.es

Brak komentarzy

Brak skuteczności doprowadził do porażki Barçy w pierwszym meczu Top 16 Euroligi. Ante Tomić z 16 punktami był najlepszym graczem spotkania, ale nie pomógł uniknąć przegranej w Grecji.

Barcelona nie rozpoczęła dobrze Top 16 Euroligi. Drużyna Xaviego Pascuala przegrała na parkiecie Olympiakosu 62:74, „popisując” się słabą skutecznością w decydujących momentach. Barça przegrała na jednym z najbardziej skomplikowanych terenów w rozgrywkach i teraz będzie starała się zatrzeć złe wrażenie w Palau. Najlepszym zawodnikiem meczu był zdobywca 16 punktów Ante Tomić.

Początek meczu był wyrównany. Obrona brała górę nad atakami, które były rozgrywane bardzo długo i nadawały tempo gry. Barça była na prowadzeniu, ale Papapetrou wyrównał wynik na 14:14, którym zakończyła się pierwsza kwarta.

Słaba skuteczność z linii rzutów wolnych Barçy sprawiła, że gospodarze objęli prowadzenie 18:15 na początku drugiej kwarty. Dzięki swojej ruchliwości Samuels wymuszał faule graczy podkoszowych Olympiakosu, ale Barça miała swój koszmar pierwszej połowy: zbiórki w obronie. Zawodnicy nie byli w stanie kontrolować gry na tablicach, dzięki czemu Grecy wykorzystywali swoją przewagę i ponawiali akcje (11 zbiórek w ataku w pierwszej połowie). W ten sposób Olympiakos przejął kontrolę nad meczem i osiągnął większą przewagę na tablicy wyników do przerwy (39:26).

Run 7:0 na korzyść Barçy dzięki wspaniałej grze Tomicia pod koszem dawał nadzieję na odwrócenie losów pojedynku, ale odpowiedź Greków była natychmiastowa. Run 10:0 ponownie przywrócił im kontrolę nad spotkaniem. Gracze Barçy próbowali jeszcze coś zmienić, poprawili się w zbiórkach i obronie, ale brak skuteczności drużyny Xaviego Pascuala się zemścił. Grecy osiągnęli maksymalną przewagę 18 punktów (52:34), a Barcelonie trudno już było myśleć o zwycięstwie.

W ostatniej części gry Barça postawiła wszystko na jedną kartę, przeprowadzając szybkie ataki. Katalończycy zmniejszyli przewagę do dziesięciu punktów, a ostatecznie różnica wyniosła dwanaście oczek (74:62). Zespół Xaviego Pascuala po pierwszej porażce będzie musiał zagrać lepiej w Palau Blaugrana. Pierwsza okazja już w następny czwartek o godzinie 20:45 w meczu z Chimki Moskwa.

Olympiakos, 74
FCB Lassa, 62

Olympiakos (14+25+17+18): Spanoulis (11), Mantzaris (6), Printezis (7), Papapetrou (8), Milutinov (2)–peirwsza piątka-, James (6), Hunter (10), Strawberry (8), Agravanis (6), Hackett (8), Athinaiou (2).

FCB Lassa (14+12+14+22): Satoransky (12 p., 4/7 za dwa, 3 zb., 3 as.), Navarro (1), Perperoglou (3), Doellman (4), Tomić (16 p., 7/10 za dwa) –pierwsza piątka-, Ribas (8 p., 8 as.), Lawal (0), Abrines (3), Vezenkov (3), Eriksson (0), Samuels (7 p., 7 zb.), Oleson (5).

REKLAMA

Poleć artykuł

Komentarze (0)

Uwaga: Ze względu na ochronę prywatności, komentarze nie ładują się automatycznie. Kliknij przycisk poniżej, aby je wyświetlić.
Załaduj komentarze