El Clásico w Madrycie pod kontrolą Barçy

Tomek Jędrzycki

28 grudnia 2015, 11:00

FCBarcelona.es

11 komentarzy

Barcelona żegna się powoli z 2015 rokiem, robiąc to w najlepszy możliwy sposób. Koszykarze Blaugrany odnieśli wielkie zwycięstwo z Realem Madryt w pierwszym ligowym Klasyku tego sezonu dzięki doskonałej grze zespołowej od pierwszej minuty. Wygrana ta daje im samodzielne drugie miejsce w lidze. Tomáš Satoranský i Justin Doellman z odpowiednio 25 i 22 punktami eval. byli głównymi bohaterami drużyny Xaviego Pascuala.

Od pierwszych minut grę Barçy prowadziło dwóch koszykarzy. Satoranský i Tomić dali gościom pierwszą przewagę, której już nie oddali oni praktycznie przez cały mecz. Wynik 9:17 zmusił Pablo Laso do wzięcia przerwy na żądanie i Real zaliczył run 9:0, m.in. po dwóch trójkach Carrolla (23:22), ale Ribas także odpowiedział trójką, zamykając pierwszą kwartę prowadzeniem Barçy 25:23.

Podobnie jak w pierwszej kwarcie Barça kontynuowała swoją dobra grę w drugiej części, powiększając prowadzenie (25:31). Osiem kolejnych punktów Samardo Samuelsa przyczyniło się do większej przewagi gości, ale Real pozostawał w grze dzięki rzutom z dystansu (32:35). Mecz stał się ofensywnym pokazem koszykówki obu drużyn, ale to Barça wyszła z niego mocniejsza. Navarro ustalił wynik do przerwy na korzyść gości (44:50).

Ofensywa gra stała na dobrym poziomie, ale Barça poprawiła również swoją obronę w trzeciej kwarcie, dzięki czemu Real Madryt stracił skuteczność na dystansie, a drużynie Xaviego Pascuala udało się powiększyć przewagę. Pod dowództwem Satoranský’ego i Doellmana Barça kontrolowała zawody w Madrycie. Ponadto Navarro uświetnił swój 90. Klasyk skuteczną grą.

Trzecia kwarta zakończyła się 16 punktami przewagi dla Katalończyków (58:74). Intensywność w obronie Barçy sprawiła, że Real Madryt nie mógł znaleźć drogi do kosza. Na nieco ponad dwie minuty do końca Real był jeszcze w stanie zejść poniżej dziesięciu punktów, ale trafienia Doellmana zamknęły szansę na powrót gospodarzom.

Mecz zrobił się brzydki w ostatnich momentach i oglądaliśmy faule techniczne i niesportowe, ale drużyna Xaviego Pascuala kontrolowała spotkanie i odniosła zwycięstwo, które choć nie jest decydujące, to jest bodźcem do ciągłej poprawy i daje drugie miejsce za wciąż niepokonaną w tym sezonie Valencią.

84 - Real Madryt (23+21+14+26): Llull (12), Rodríguez (14), Maciulis (11), Reyes (9) i Ayón (6) -pierwsza piątka-, Ndour (1), Nocioni (3), Doncić (-), Carroll (13), Thompkins (4), Hernangómez (-) i Taylor (11).

91 - FC Barcelona Lassa (25+25+24+17): Satoransky (16 p., 6/7 za dwa, 7 zb., 6 as.), Navarro (12 p., 3/6 za dwa, 5 as.), Perperoglou (-), Doellman (17 p., 4/4 za dwa, 5 zb.) i Tomić (11 p., 5/7 za dwa, 5 zb.) -pierwsza piątka-, Ribas (15 p., 4/7 za dwa, 2 zb., 2 as., 2 prz.), Lawal (-), Vezenkov (5), Eriksson (-), Samuels (13 p., 6/6 za dwa) i Oleson (2).

REKLAMA

Poleć artykuł

Komentarze (11)

Aby dodawać komentarze, musisz być zalogowany.
Uwaga: Ze względu na ochronę prywatności, komentarze nie ładują się automatycznie. Kliknij przycisk poniżej, aby je wyświetlić.
Załaduj komentarze