Suárez - od dubletu do dubletu

Julia Cicha

25 listopada 2015, 20:10

Mundo Deportivo

44 komentarze

Luis Suárez pokazał w meczu z Romą, że znajduje się obecnie w takiej formie, że niemal każdy strzał zamienia na bramkę. Po dublecie w El Clásico zaliczył kolejny we wczorajszym spotkaniu. Jeden z goli był wyjątkowej urody, uderzenie z woleja, którym pokonał Szczęsnego, dało mu owację na stojąco od publiczności na Camp Nou.

Swoją pierwszą bramkę w tym spotkaniu strzelił Suárez w 15. minucie spotkania, co pozwoliło mu przedłużyć swoją serię kolejnych meczów z trafieniami do sześciu. Akcję rozpoczął Neymar, który obsłużył głębokim podaniem Alvesa, który uniknął spalonego i wbiegł w pole karne. Tam podał piłkę do Urugwajczyka, któremu pozostało jedynie dostawić stopę i było 1:0 dla Barcelony.

Już cztery minuty później Suárez ponownie przypomniał o sobie, obsługując podaniem Leo Messiego, który zdobył swojego pierwszego gola przerzucając piłkę nad bramkarzem Romy.

Najlepszy moment spotkania nadszedł dla Suáreza w 43. minucie. Po wybiciu piłki przez obronę włoskiej drużyny dotarła ona do Urugwajczyka, który huknął z woleja obok bezradnego Szczęsnego. To piąty gol barcelońskiego cracka w tej edycji Ligi Mistrzów i siedemnasty w tym sezonie.

Nie było to jednak jego ostatnie słowo. W 55. minucie spotkania uczestniczył w akcji, która doprowadziła do bramki Gerarda Piqué, a cztery minuty później pojawił się przy golu Messiego. Świetne prowadzenie piłki przez Neymara poprzedziło podanie Suáreza, po czym Argentyńczyk skompletował swój dublet.

REKLAMA

Poleć artykuł

Komentarze (44)

Aby dodawać komentarze, musisz być zalogowany.
Uwaga: Ze względu na ochronę prywatności, komentarze nie ładują się automatycznie. Kliknij przycisk poniżej, aby je wyświetlić.
Załaduj komentarze