Obecność Gumbau w pierwszej drużynie jest wielką niespodzianką tego sezonu.
Nikt się tego nie spodziewał, nawet on, w swoim drugim sezonie w Barcelonie. Luis Enrique biorąc pod uwagę kary FIFA i kontuzje został jednak zmuszony do sięgnięcia do cantery i wybrał szczupłego lewonożnego pomocnika. Zrobił to podczas przygotowań do sezonu i czyni również teraz.
Gumbau wyprzedził Sampera, kiedy wydawało się, że ten drugi będzie pełnił większą rolę w tym sezonie. W rzeczywistości Samper zadebiutował u Luisa Enrique w Lidze Mistrzów, a Gumbau tylko w Pucharze Króla przeciwko Elche. Wszystko się zmieniło od tego czasu. Pep Segura, sekretarz techniczny Barcelony B i Juvenil A, wyjawił swoje zdanie na ten temat podczas niedzielnego programu „Hattrick Barçy” na kanale Esport3: - Powodem tego stanu rzeczy jest chęć lepszego poznania Gerarda, podczas gdy o Sergiego zna już dobrze - powiedział Segura. Szkoleniowiec Barcelony odrzucił jednak te teorie, zapytany na konferencji prasowej o dwójkę wyżej wymienionych graczy. W rzeczywistości, pomijając już różne interpretacje, wygląda na to, że Gumbau bez zbędnego szumu wszedł w dynamikę pierwszej drużyny, a prawdopodobnie również jego umiejętności piłkarskie i spokojna natura miały wpływ na decyzję Enrique.
Tymczasem Gerard w niedzielę wrócił do Barçy B na mecz z Alcoyano. Zagrał w pomocy i zanotował asystę przy golu, który zapewnił pierwsze zwycięstwo rezerw w tym sezonie. Zawodnik stąpa twardo po ziemi. - Jestem graczem Barcelony B, to mówi mój status. Jeśli wezwą mnie do pierwszej drużyny, będę robić co trzeba. A jeśli wrócę do rezerw, będę pracować najciężej, jak to możliwe, żeby wciąż iść do przodu – wyjawił Gumbau po spotkaniu.
Ta sytuacja, mimo że jest dla młodego gracza dużym przywilejem, ma również wady. Jedna z nich potwierdziła się w niedzielę przeciwko Alcoyano. Po dobrych sześćdziesięćiu minutach w drugiej połowie meczu zmagał się z problemami fizycznymi: - Kiedy nie masz zbyt wielu minut w pierwszym składzie, możesz trochę stracić formę - usprawiedliwiał się. Gerard López zapytany o to na konferencji prasowej po meczu powiedział: - Luis Enrique podczas przerwy reprezentacyjnej chciał, by Gumbau otrzymał więcej minut w celu poprawy jego sprawności fizycznej. To coś, co było widać w końcówce meczu.
Gerard Gumbau, najbardziej pilny uczeń Luisa Enrique, zdaje sobie sprawę z debaty, która powstała wokół jego nazwiska i Sergiego Sampera, a zapytany o to odpowiedział: - Możemy grać razem doskonale, tak jak to miało miejsce dzisiaj. Rozumiemy się bardzo dobrze.
Komentarze (29)