Sergio Ramos zaskoczył wszystkich swoją wypowiedzią po zwycięstwie Hiszpanii z Macedonią w eliminacjach do Euro 2016. Odniósł się on do podziękowań, jakie skierował Piqué w stronę Kevina Roldana, oraz tego, jak obrońca Barçy świętował zdobycie Superpucharu Europy. Stoper Realu skrytykował Gerarda za to, że nie próbuje załagodzić konfliktu, jaki sam wywołał.
– Na konferencji prasowej przed meczem podkreśliłem, że zgadzamy się lub nie w pewnych rzeczach, co oczywiście nie pomaga, ale nie zaskakuje mnie to, że te nieporozumienia wychodzą od niego – powiedział Ramos. – Wszyscy popełniamy błędy, ja jestem pierwszym, który je robi. Każdy z nas musi wziąć na siebie odpowiedzialność za swoje czyny. Prawdopodobnie z powodu rywalizacji, jaka istnieje na linii Real – Barcelona, jego (Gerarda Piqué) działania w żaden sposób nie pomogły – kontynuował stoper Realu.
– Nie zamierzam interesować się tym, co ktoś robi po zwycięstwie. Kiedy ja wygrywam, nie przychodzi mi do głowy wspominanie o kimś, kto nie jest mi bliski. Niezależnie, czy zgadzamy się z jego zachowaniem, czy nie, musimy myśleć o reprezentacji Hiszpanii i nie stwarzać kontrowersji, które mogą zniszczyć drużynę. Kiedy jesteś w stanie euforii, zawsze możesz pójść o krok za daleko… On jest weteranem, z pewnością wyciągnie z tego wnioski – skomentował Andaluzyjczyk, odnosząc się w dwóch ostatnich zdaniach do celebrowania przez Piqué zdobycia Superpucharu Europy.
Na sam koniec jednak Ramos bronił reprezentacyjnego kolegi z defensywy, który po zwycięstwie ze Słowacją udał się do klubu. – Tak, jak powiedział trener, mieliśmy wtedy wolne. Zdecydowanie za dużo uwagi przykłada się do prywatnego życia zawodników. Nie złamaliśmy żadnych zasad – zakończył Sergio.
Komentarze (64)