FIFA po raz kolejny udowodniła, że jest nieugięta. Światowa federacja odrzuciła apelację, jaką złożył Luis Suárez, chcący zmniejszyć swoją sankcję, która przed rokiem została na niego nałożona.
Przypomnijmy, że ponad rok temu na mistrzostwach świata w Brazylii Luis Suárez został ukarany przez FIFA czteromiesięcznym zakazem uczestniczenia w jakichkolwiek rozgrywkach piłkarskich i treningach swojego zespołu oraz zawieszeniem obowiązującym w dziewięciu kolejnych oficjalnych spotkaniach reprezentacyjnych. Powodem takiej decyzji FIFA było zachowanie Urugwajczyka podczas meczu z Włochami, gdy ówczesny zawodnik Liverpoolu po raz kolejny w karierze ugryzł swojego przeciwnika.
Od momentu tego pechowego dla Suáreza meczu Urugwajczycy wzięli udział w pięciu oficjalnych spotkaniach, dlatego El Pistolero musi odbyć jeszcze karę pozostałych czterech pojedynków. Kilka dni temu we współpracy ze swoimi prawnikami i ludźmi z urugwajskiej federacji Luis wysłał do FIFA list, w którym prosił o możliwość szybszego powrotu na boisko w oficjalnych meczach reprezentacyjnych. Suárez uzasadniał swoją prośbę bardzo dobrym zachowaniem, zarówno na boisku, jak i poza nim, podczas ostatniego sezonu w barwach FC Barcelony. Warto zwrócić uwagę, że napastnik Blaugrany w żadnym ze spotkań nie ujrzał czerwonej kartki. Mimo to światowa federacja pozostała nieugięta i odrzuciła prośbę urugwajskiego cracka.
Taka decyzja FIFA oznacza, że Suárez nie będzie mógł wziąć udziału w czterech pierwszych meczach kwalifikacyjnych do Mistrzostw Świata 2018 w Rosji. Urugwaj będzie zmuszony radzić sobie bez swojego najlepszego napastnika w starciach z Boliwią, Kolumbią, Ekwadorem oraz Chile. El Pistolero powróci dopiero na spotkanie z Brazylią Neymara, które zostało zaplanowane na marzec 2016 roku.
Komentarze (106)