Josep Maria Bartomeu był gościem programu „El Món a RAC1", w którym wypowiedział się na różne tematy związane z bieżącym życiem klubu. M.in. poruszył kwestie związane z nowym kontraktem dla Luisa Enrique, odejściem Xaviego czy sytuacją poszczególnych graczy pierwszej drużyny.
Xavi Hernández: „Xavi jest powołany, by w przyszłości zostać trenerem Barçy, czy to w drużynach młodzieżowych, czy w pierwszym zespole. On posiada piłkarskie koncepcje, których nie możemy stracić w Barcelonie. Jestem pewien, że wróci. To człowiek Barçy, culé, który ma ten klub w sercu i zna go od podszewki”.
Wspomnienia związane z Xavim: „Jeśli 5:0 Barçy na Bernabéu w ’74 było początkiem jakiejś epoki, to uważam, że bramka Xaviego w wygranym 2:1 spotkaniu z Realem również oznaczała zmianę historii Barcelony. Dla mnie Xavi należy do najważniejszych graczy, jacy tutaj występowali. To zawodnik, który przyszedł do klubu jako dziecko, przeszedł przez wszystkie kategorie wiekowe, walczył, aby zostać, gdy zgłosił się po niego Milan i poprowadził Barcelonę do największych sukcesów. W ostatniej dekadzie zdominowaliśmy futbol, a Xavi był mózgiem tego zespołu”.
Luis Enrique i Messi: „Relacje Luisa Enrique z Messim są wzorowe. Wszyscy jesteśmy zachwyceni, a pozostali zawodnicy również są zadowoleni z trenera. Teraz czują się silni i pełni nadziei na to, że można jeszcze lepiej zakończyć sezon”.
Nowa umowa dla Lucho: „Luis Enrique ma kontrakt na następny rok i sądzę, że zostanie w Barcelonie. Drużyna i on są zadowoleni z tego, jak się układają sprawy. Zdali sobie sprawę, że to, co rozpoczęli w sierpniu, zaprowadziło ich do tych sukcesów. Lucho ma jeszcze rok kontraktu z Barçą”.
„Teraz skupiłbym się na meczach, które nam zostały, a kiedy skończy się sezon, będziemy mieć wystarczająco dużo czasu, aby porozmawiać z Luisem Enrique, choć po drodze są jeszcze wybory. Byłbym zachwycony, gdyby Luis Enrique pracował w Barcelonie przez wiele lat”.
Plotki o Ancelottim w Barcelonie: „W tej chwili musimy dementować wiele informacji. Wydaje się, że ktoś chce, by nam się nie powodziło i próbują nas zdestabilizować takimi wiadomościami jak ta. Nie ma żadnej listy trenerów. Ariedo Braida nie robił żadnych list. Zajmuje się czym innym, obserwowaniem zawodników, których będziemy mogli pozyskać w 2016 roku, ale nie stworzył żadnej listy trenerów”.
Zubizarreta: „Zawsze broniłem Andoniego Zubizarreta, nawet w momentach, gdy był najbardziej atakowany. Zawsze stałem po jego stronie, gdyż to człowiek szczery, który wie, jak stworzyć drużynę i miał swobodę w działaniu. Nastąpiło wiele zmian, aż nadszedł dzień, kiedy uznałem, że pewien cykl się zakończył i zdecydowałem się pożegnać z Zubizarretą. Miałem plan i to była pora, aby zastąpić Zubizarretę kimś innym. Jesteśmy bardzo wdzięczni za jego pracę, spora część sukcesów tej drużyny to jego zasługa, jednak myślę, że decyzja była słuszna. Pogratulowaliśmy sobie wzajemnie mistrzostwa i chcę go zaprosić na finał Ligi Mistrzów. Wiem, że również czuje się mistrzem i członkiem tego sukcesu, teraz chcę porozmawiać z nim twarzą w twarz i zaprosić go”.
Pogba: „Barça obserwuje wielu zawodników. Brakuje nam takich, którzy mają koncepcje piłkarskie podobne do naszych oraz inne, jednak nie mogę podać nazwisk. 1 stycznia 2016 roku będziemy mogli rejestrować zawodników, ale kupić możemy w każdej chwili. Będą mogli trenować, grać w towarzyskich meczach lub nawet pozostać na wypożyczeniu w obecnym zespole do 1 stycznia 2016 roku. Wielu piłkarzy z chęcią przyszłoby do Barcelony”.
Dani Alves: „Dani powinien zdecydować, czy chce zostać, czy nie. Zaproponowaliśmy mu przedłużenie umowy i decyzja należy do niego. Wiele wnosi do zespołu, jednak to on musi podjąć decyzję. Złożyliśmy mu najlepszą propozycję, jaką mogliśmy. Rozważany jest też transfer innego prawego obrońcy. Nie przestajemy obserwować zawodników i jest pewne rozwiązanie, jeśli Dani Alves nie zostanie w klubie. Wykonaliśmy wysiłek, by przekonać go do pozostania, lecz teraz on musi zadecydować”.
Bartra: „Nie możemy mówić o szczegółach kontraktowych, ale to prawda, że klauzule w umowach najmłodszych zawodników rosną lub maleją w zależności od tego, jak często grają. Bartra ma pewną klauzulę, to jest sposób na motywację. Nie mam wątpliwości, że to ważny zawodnik tej Barçy i że chce zostać w klubie”.
Messi: „Ma kontrakt z Barceloną. Jest zadowolony, szczęśliwy i nie ma wątpliwości, że zostanie w klubie. To najlepszy piłkarz w historii światowego futbolu. Nie ma nikogo podobnego. Odkąd gra w piłkę, wszystkie Złote Piłki mu się należały. Gdybym mógł głosować, zawsze wybierałbym jego. O tym decydują selekcjonerzy, dziennikarze i kapitanowie, jednak ja bym mu przyznawał Złotą Piłkę zawsze. Teraz wykonał kolejny krok do przodu, to kompletny zawodnik. Jego kontrakt wygasa, kiedy będzie miał 31 lat, jednak ja bym chciał, aby zakończył karierę w Barcelonie. Kiedy przyjdzie na to czas, porozmawiamy o przedłużeniu umowy”.
Luis Suárez: „Nie zaskoczył mnie. To zdobywca Złotego Buta i sprowadziliśmy go, by zdobywał bramki. Nie obawiam się żadnej ofensywy po naszych zawodników. Jesteśmy najlepszym klubem świata, który liderował w ostatnich latach w futbolu dzięki tytułom i grze, jaką rozwijaliśmy. Wszyscy chcą zostać w Barcelonie”.
Douglas: „Przyszedł tu, by pracować z myślą o kolejnym sezonie. Mało grał, trener rzadko z niego korzystał, ale zasługuje na cały mój szacunek”.
Porażka na Anoeta: „Gdybyśmy po porażce na Anoeta nie podjęli żadnych decyzji, teraz rozmawialibyśmy na inne tematy. Wtedy podjęte zostały decyzje, które wpłynęły na przyszłość klubu i wynik jest jaki jest. Zwołanie wyborów obniżyło napięcie i pozwoliło drużynie odnaleźć rytm gry, który pomógł dotrzeć do ważnych sukesów. Zwołanie wyborów było kluczowe dla obniżenia napięcia. Było wiele szumu, zdecydowanie zbyt wiele, a koncentracja sportowców wymaga spokoju niezbędnego do pracy. To wszystko doprowadziło nas do godnej pozazdroszczenia sytuacji w lidze oraz do finałów Pucharu Króla i Ligi Mistrzów”.
Finał w Berlinie: „Martwi mnie euforia. Mamy w pamięci doświadczenie z finałów w Sewilli i Atenach. Teraz pierwszym pasjonującym wyzwaniem jest wygranie Pucharu Króla. Athletic przyjedzie z dobrze odrobionym zadaniem. Proszę socios o wsparcie od pierwszej minuty, dodajcie skrzydeł zespołowi. W meczu z Juventusem mamy podobne szanse, a finały Ligi Mistrzów czy Pucharu Króla zawsze są bardzo otwarte”.
Bilety: „Mamy niewiele wejściówek na finał Ligi Mistrzów, ale takie są normy UEFA. Gdybyśmy mieli więcej, sprzedalibyśmy wszystkie. Jeśli chodzi o podział, zmniejszyliśmy z 20% do 15% ilość biletów przeznaczonych na zobowiązania klubu. Chcemy zaprosić na finały trenerów, kapitanów, byłych prezydentów, a my, członkowie zarządu jesteśmy ostatni na liście. Penye mają 20% biletów z 85% przeznaczonych dla socios i wydaje mi się to dobre. Tak było zawsze, od czasów Montala. Nie będę zmieniać systemu podziału biletów, uważam, że ten jest sprawiedliwy. To logiczne, że penye otrzymują część wejściówek”.
Camp Nou: „Przed rokiem głosowano na sposób finansowania Espai Barça i jedna trzecia środków ma pochodzić ze sprzedaży nazwy. Prowadzimy rozmowy ze spółkami, finansowanie powinno zostać zakończone przed 2017 rokiem. Sprzedanie nazwy oznaczałoby przychód w wysokości 200 milionów euro”.
Barcelona: „Wkład Barçy w miasto jest spektakularny. Nasz klub jest bardzo ważny dla Barcelony, nie mówiąc już o Katalonii. To bardzo ważny sektor aktywności dla miasta”.
Nike: „Barcelonie idzie dobrze, a Nike też dobrze sobie radzi ze sprzedażą. To dobry moment, aby przedłużyć umowę”.
Qatar Airways: „Powiązanie z Qatar Airways kończy się w 2016 roku, ale w październiku będzie trzeba poinformować o nowym sponsorze. Są pewne alternatywy, ale rozmawiamy już z Qatar Airways”.
Barcelona B: „To zespół stworzony do kształcenia zawodników. W tym roku mieliśmy w zespole bardzo młodych piłkarzy. Pamiętam, że ostatnio, kiedy spadliśmy, w zespole grali Xavi, Busquets czy Gabri. Trzeba poprosić ich o ostatni wysiłek w tym roku, ale widziałem ich przed meczem z Valladolid i prawdę mówiąc nie zasłużyli na porażkę”.
Jordi Vinyals: „Nie skończył się jeszcze sezon, ale Jordi Vinyals ma obowiązujący kontrakt i liczymy na niego”.
Wybory: „Nie wiem, kiedy zwołam wybory, to kwestia Komisji Zarządzającej. Kiedy ja podam się do dymisji, wtedy Komisja Zarządzająca z Ramonem Adellem na czele zadecyduje o terminie. Będę prezydentem FC Barcelony aż do finału Ligi Mistrzów. Nie będziemy mówić o wyborach, dopóki nie zakończą się rozgrywki, a o terminie zadecyduje Ramon Adell.
Dymisja: „Nigdy nie myślałem o dymisji. Pracuję dla klubu i podejmuję decyzje. Nigdy nie będzie można nam zarzucić, że jesteśmy zarządem, który nie podejmuje decyzji. Jedna z nich miała miejsce w styczniu”.
Komentarze (31)