Leo Messi ponownie trafił do siatki rywala w meczu hiszpańskiej Primera División, zbliżając się tym samym na dystans dwóch bramek do lidera Trofeo Pichichi Cristiano Ronaldo. Dzisiejszy gol Argentyńczyka oznacza również, że Leo zdobył w obecnej kampanii La Liga tylko jedną bramkę mniej aniżeli podczas całego zeszłego sezonu.
Crack Barcelony ma na swoim koncie już 27 goli w obecnym sezonie hiszpańskiej ekstraklasy. Ten wynik jest gorszy jedynie od rezultatu Cristiano Ronaldo, który aż 29 razy pokonywał bramkarzy rywali. Warto zwrócić uwagę na statystyki Messiego w samym nowym roku, który jest dla niego iście imponujący. Przez dwa miesiące ligowych rozgrywek Argentyńczyk zdołał strzelić dwanaście goli, co jest wynikiem znacznie lepszym od tego, jakim może pochwalić się piłkarz Realu. Z pewnością 2015 rok nie rozpoczął się w najlepszy sposób dla Cristiano, który zaledwie cztery razy trafiał do siatki rywali.
Jeżeli spojrzymy na wszystkie rozgrywki z 2015 roku, to do wspomnianych dwunastu goli Messiego należy dodać kolejne trzy bramki oraz dziesięć asyst. Porównując te liczby z liczbami innych wielkich piłkarzy, niezwykle łatwo jest dojść do wniosku, że La Pulga znajduje się obecnie w wielkiej formie. W tym samym okresie Neymar strzelił dziesięć bramek i zanotował jedną asystę, zaś Suárez pokonywał bramkarzy przeciwników siedmiokrotnie oraz trzykrotnie asystował przy trafieniach kolegów. Crack Realu Madryt może pochwalić się sześcioma bramkami oraz trzema asystami.
Pozostaje więc jasnym, że po mizernym zeszłym sezonie powróciła najlepsza wersja Leo Messiego, za którą tak bardzo tęsknili wszyscy kibicie Blaugrany. Powiedzmy sobie szczerze, Barcelona Luisa Enrique jest w stanie osiągnąć zamierzone cele tylko pod warunkiem, że jej najlepszy gracz będzie w takiej formie, w jakiej znajduje się obecnie.
Komentarze (98)