W dzisiejszym spotkaniu byliśmy świadkami dobrego poziomu sędziowania, co jak wiadomo, w żadnym wypadku nie jest regułą w hiszpańskiej La Liga. Pomimo tego, nie udało się uniknąć paru sytuacji, które możemy określić mianem kontrowersyjnych.
W 31. minucie meczu Messi domagał się rzutu karnego po tym, jak, jego zdaniem, piłkę ręką zagrał jeden z piłkarzy Granady. W tej sytuacji sędzia Santiago Jaime Latre pozostał głuchy na skargi Argentyńczyka i nie zdecydował się na użycie gwizdka. Decyzja jak najbardziej prawidłowa, ponieważ piłka trafiła w bark gracza Granady, a nie w rękę, jak sygnalizował Messi.
Chwilę później to piłkarze Granady protestowali, domagając się przyznania im rzutu karnego. Powtórki telewizyjne pokazały, że nie mogło być mowy o żadnym faulu, dlatego decyzja arbitra o tym, aby nie przerywać gry, była jak najbardziej słuszna.
W drugiej części meczu doszło do największej kontrowersji dzisiejszego starcia. Luis Suárez wykazał się doprawdy niezwykłym altruizmem i mając przed sobą kompletnie pustą bramkę, postanowił jeszcze zwieść obrońcę i zagrać do stojącego obok Leo Messiego. Argentyńczyk nie miał najmniejszych problemów z umieszczeniem piłki w siatce i zakończeniem emocji w tym meczu, jednak fundamentalne pytanie brzmi, czy w momencie podania Urugwajczyka Messi nie znajdował się na pozycji spalonej. Powyżej znajduje się zdjęcie z tej sytuacji, dzięki czemu sami możecie ocenić, czy trzeci gol dla Barçy został zdobyty w sposób całkowicie legalny.
Komentarze (203)