Rezerwy Barcelony poniosły już trzynastą w tym sezonie porażkę, tym razem ulegając Llagosterze 0:1. Mecz toczył się w trudnych warunkach, a jedyny gol padł po błędzie golkipera gości, który skierował piłkę do własnej bramki.
Debiut Jordiego Vinyalsa na stanowisku trenera Barcelony B nie był imponujący – bezbramkowy remis na własnym boisku z Alavés nie odzwierciedlał przewagi gości w tym spotkaniu. Wyjazd do pobliskiej Llagostery był kolejną szansą na odebranie punktów bezpośredniemu rywalowi w walce o utrzymanie. Ostatnie wyniki obu drużyn nie napawały jednak optymizmem.
Chaos i przypadkowe akcje
Wystarczyło kilka minut, by można było stwierdzić, która z drużyn będzie mogła w większym stopniu zrealizować przedmeczowe założenia – silny wiatr i bardzo nierówne boisko praktycznie uniemożliwiały zarówno szybką grę kombinacyjną, jak i wykonywanie dokładnych przerzutów. Te elementy stanowią natomiast podstawę w przypadku gry Barcelony. Tymczasem gospodarze nawet nie próbowali dłużej rozgrywać piłki – kiedy tylko była taka możliwość, posyłali ją w kierunku pola karnego gości.
Prosta gra Llagostery szybko przyniosła dobre efekty – po jednym z wielu dośrodkowań piłkę zdawał się mięć już w rękawicach Suárez, ale popełnił błąd i ta wylądowała w siatce. Barcelona próbowała szybko odpowiedzieć, jednak wyraźnie brakowało dokładności. Bliżej podwyższenia prowadzenia byli gospodarze, którzy niemal wszystkie swoje akcje kończyli strzałami z dystansu lub silnymi dośrodkowaniami. W 42. minucie wyrównać mógł Sandro, ale piłka po jego uderzeniu minęła bramkę w bezpiecznej odległości.
Bezradna Barcelona
Po przerwie gra zmieniła się o tyle, że podopieczni Jordiego Vinyalsa odważniej atakowali, co stwarzało gospodarzom szanse do kontrataków. Między 53. a 76. minutą Llagostera aż sześciokrotnie z dobrym skutkiem przeprowadzała szybkie akcje, ale albo ostatecznie zdążyli interweniować obrońcy, albo brakowało dokładności. W samej końcówce nie najlepiej wykonujący swoją pracę sędzia odesłał do szatni Riosa Reinę i Munira, obu zawodnikom pokazując drugą żółtą, a w konsekwencji czerwoną kartkę.
Trudno oceniać grę zespołu po tak dziwnym meczu. Warunki były na tyle trudne, że żadnej z drużyn nie udało się przeprowadzić choćby jednej naprawdę składnej akcji. Wyraźna przewaga wzrostu i siły pozwoliła gospodarzom kontrolować sytuację na boisku po szybko strzelonej bramce. Za tydzień Barcelona B powalczy o punkty z Realem Mallorca.
Bramki:
1:0, Suárez (11’, bramka samobójcza)
UE Llagostera: René, Masó, Alcalá, Ruymán, De los Reyes, Jordi López (min. 84, Barnils), Pitu (min. 69, Tito), Querol (min. 79, Eloy), Imaz, Ríos oraz Arturo.
FC Barcelona B: Suárez, Grimaldo, Patric (min. 63, Cámara), Juste, Bagnack, Diagne, Samper (min. 77, Bicho), Gumbau, Dongou (min. 77, Maxi), Munir oraz Sandro.
Komentarze (30)