Busquets: Mamy dobre relacje z Luisem Enrique

Looky

13 stycznia 2015, 17:43

538 komentarzy

Na dzisiejszej konferencji prasowej na pytania dziennikarzy odpowiadał Sergio Busquets.

Zwycięstwo z Atlético
„To był kompletny mecz. Byliśmy lepsi przeciwko drużynie grającej bardzo intensywnie, mającej dobrego trenera i świetnych piłkarzy. Ta wygrana pozytywnie wpłynęła na zespół i na atmosferę, ale w tym tygodniu przed nami dwa kolejne mecze, a w tym klubie zawsze chcemy wygrać każde spotkanie. Zwycięstwo bardzo pomaga i uspokaja atmosferę. Wygrana i sposób, w jaki została ona odniesiona, będą bardzo pomocne".

Stosunki szatni z Luisem Enrique
„To dobra relacja, z maksymalnym szacunkiem i poszanowaniem decyzji trenera. Dla mnie wszystko to jest normalne".

Różnice między Enrique i Messim?
„To oczywiste, że gdy rozpoczyna się debata, każdy widzi to inaczej. Środowisko (ludzie, którzy nie mają na co dzień dostępu do szatni - red.) wie tylko to, co mówi prasa, ale to normalne. Wszyscy bohaterowie wyszli już i przemówili, wszystko jest normalnie i chcemy tylko jedności i tego, by kibice byli z nami, gdy wyjdziemy na boisko".

Nie ma wątpliwości co do pozostania Messiego w Barcelonie?
„Nie. Nie ma wątpliwości co do tego, że właścicielem swojej przyszłości jest on sam, ale powiedział wyraźnie, że nie myśli o odejściu, i dla nas ważne jest to, że tutaj zostaje. Słowa, których użył („Nie wiem, gdzie będę w przyszłym roku") są czymś normalnym i często padają w świecie futbolu, bo nikt nie wie, co może zdarzyć się w przyszłości".

Złota Piłka dla Ronaldo i jego okrzyk radości
„Nagroda opiera się na głosach i ten, kto ją zdobywa, zdobywa ją słusznie. Dla mnie najlepszy jest Messi, ale Cristiano także jest wielkim piłkarzem. Jego celebracja? Nie widziałem tego".

Wartość ofensywy Messi-Suárez-Neymar
„To trzej wspaniali piłkarze, którzy strzelają bramki, destabilizują przeciwnika, zakładają pressing... To trzej gracze klasy światowej, którzy robią różnicę i za każdym razem grają lepiej. To dla nas bardzo ważne".

Co zmieniło się w grze między meczem z Realem Sociedad (porażka 0:1) i Atlético (zwycięstwo 3:1)?
„Gdybyśmy wiedzieli dlaczego, wygrywalibyśmy każdy mecz. Czasem na boisku są okoliczności, które działają na twoją korzyść, a czasami nie. Pracujemy, aby wszystkie mecze wyglądały jak ten z Atlético, ale czasem ze względu na okoliczności nie jest to możliwe. Z Realem szybko przegrywaliśmy 0:1, na dodatek po bramce samobójczej. W pierwszej połowie nie stwarzaliśmy sytuacji, a w drugiej piłka nie wpadła. Są różne czynniki, które grają dla ciebie lub przeciwko tobie. W spotkaniu z Atlético od początku graliśmy bardzo dobrze, a strzelony gol sprawił, że wszystko poszło jak z płatka".

Dyspozycja i krytyka
„Nie, krytyka mnie nie dotyka. Nie jestem tu od roku czy dwóch lat. Gdybym przykładał wagę do wszystkiego, co się mówi, nie grałbym tutaj. To prawda, że zespół ma się teraz lepiej i że w pierwszej części były plotki, iż mam problemy z kością łonową. Gdy powiedziałem, że ich nie ma (Busi stwierdził w listopadzie, że już dawno wyleczył tę kontuzję - red.), wydaje się, że dla prasy jestem lepszy".

Drużyna gra teraz bardziej bezpośrednio?
„Sądzę, że nie, że nadal gramy w tym samym stylu. Gdy przyszedł Tata, mówiło się to samo, a potem powiedziano, że wcale tak nie było. To ten sam styl, ale można coś zmienić w zależności od rywala, od tego, czy gra się u siebie, czy na wyjeździe, w zależności od wyniku. Ale styl jest wciąż ten sam".

REKLAMA

Poleć artykuł

Komentarze (538)

Aby dodawać komentarze, musisz być zalogowany.
Uwaga: Ze względu na ochronę prywatności, komentarze nie ładują się automatycznie. Kliknij przycisk poniżej, aby je wyświetlić.
Załaduj komentarze