Wczoraj do Barcelony po przerwie świątecznej wrócili ostatni trzej zawodnicy – Leo Messi, Dani Alves i Neymar. Obaj Brazylijczycy wracali tym samym samolotem, a po wylądowaniu na lotnisku El Prat udzielili krótkich wypowiedzi dla mediów.
Dani Alves przyznał, że sprawa przedłużenia jego kontraktu, który wygasa już w czerwcu tego roku, oraz związane z tym ewentualne problemy na prawej obronie wynikające z zakazu transferowego to „problem Barcelony”, nie jego. Całą wypowiedź zawodnika można przeczytać tutaj.
Z kolei Neymar został zapytany o szansę występu w niedzielnym spotkaniu z Realem Sociedad. – Zawsze chcę grać. Czuję się dobrze – odpowiedział krótko napastnik Barcelony.
Wszystko wskazuje na to, że Neymar rozpocznie jutrzejszy mecz na ławce rezerwowych. Warto przypomnieć, że Real Sociedad to drużyna, w meczu przeciwko której Ney ustrzelił swój pierwszy dublet w barwach Barcelony. Było to 24 września 2013 roku na Camp Nou, a Barça wygrała wtedy 4:1. W drugim meczu z Realem Sociedad w poprzednim sezonie Katalończycy wyraźnie jednak przegrali (1:3). W tamtym spotkaniu Neymar rozegrał pełne 90 minut, nie mógł natomiast uczestniczyć w starciach półfinałowych Pucharu Króla z Baskami (2:0 i 1:1) z powodu urazu kostki.
Neymar nie pojawił się na boisku w oficjalnym meczu od 10 grudnia i pojedynku z Paris Saint-Germain. Po tym spotkaniu nabawił się drobnej kontuzji lewej kostki, która wyeliminowała go z udziału w meczu z Getafe. Później Brazylijczyk odpoczywał, gdy drużyna grała z Huescą w Pucharze Króla, z kolei w ostatnim spotkaniu 2014 roku, z Córdobą na Camp Nou, zdrowy już Neymar zasiadł jedynie na ławce rezerwowych.
Komentarze (74)