El Clásico pod kontrolą Barçy, udany debiut Jacksona

Tomek Jędrzycki

29 grudnia 2014, 09:10

FCBarcelona.es

17 komentarzy

FC Barcelona Basket

Herb FC Barcelona Basket

76:68

Herb FC Barcelona Basket

Real Madryt CF

RMA

Zawodnicy Xaviego Pascuala odnieśli w wypełnionej hali Palau Blaugrana ważne zwycięstwo, które kontrolowali od końcówki pierwszej kwarty do ostatniej minuty meczu.

FC Barcelona pokonała odwiecznego rywala Real Madryt 76:68 w ostatnim meczu w tym roku w Palau Blaugrana. Po pierwszych minutach, w których zawodnicy Xaviego Pascuala musieli gonić rywala, lepiej zakończyli oni pierwszą kwartę i od tego czasu kontrolowali spotkanie, pomimo tego, że rywal zbliżył się w pewnym momencie na zaledwie trzy punkty, i odnieśli zwycięstwo w wypełnionej po brzegi hali Palau. Barça dominowała w grze wewnętrznej, co było ważnym elementem zwycięstwa, a udany debiut zaliczył Edwin Jackson. Wygrana pozwoliła Barcelonie wyprzedzić Real Madryt w tabeli.

Spokojne budowanie przewagi

Mecz rozpoczął się od spektakularnych akcji. Hezonja i Doellman skończyli swoje akcje wielkimi wsadami. Real Madryt odpowiedział dwiema trójkami Rudy’ego i Llulla. Spotkanie nie zawiodło, na parkiecie była duża intensywność, tak jak na Klasyk przystało. Jednym z tych, którzy nie znali jeszcze smaku tego wydarzenia, był debiutant Edwin Jackson. Francuz pojawił się na parkiecie po pięciu minutach i z każdą sekundą radził sobie coraz lepiej.

Po lepszej grze Realu we wczesnych etapach meczu FC Barcelona osiągnęła swoje pierwsze prowadzenie na cztery minuty przed końcem pierwszej kwarty (16:15). Katalończycy lepiej radzili sobie w „pomalowanym” i zakończyli pierwszą kwartę ze skutecznością 83% w rzutach za dwa punkty.

Tempo akcji Realu Madryt zostało zmniejszone nieco w drugiej kwarcie. Intensywna obrona Barçy w połączeniu ze słabą skutecznością Realu spod kosza pozwoliły gospodarzom osiągnąć pierwszą znaczącą różnicę w wyniku (39:29). Na parkiecie szalał Satoransky, który zdobył sześć punktów z rzędu, a dobrze prezentowali się także Lampe i Huertas. W Realu po wejściu na parkiet trzy straty z rzędu popełnił Sergio Rodríguez i trener gości Pablo Laso ponownie posadził go na ławce. Rywale nie radzili sobie w grze wewnętrznej. Na przerwę Katalończycy schodzili z dobrymi odczuciami (47:40).

Spotkanie wyrównało się w drugiej połowie. Barça zdobyła tylko dwa punkty w pierwszych czterech minutach trzeciej kwarty, co wykorzystali goście z Madrytu, odrabiając straty. Obie drużyny skupiały się na obronie w porównaniu do ofensywnej gry w pierwszej kwarcie. W Barcelonie punktowali Tomić i Doellman, a kwarta zakończyła się zaledwie trzema punktami przewagi (58:55).

Pełna kontrola w ostatniej kwarcie

Barça rozpoczęła ostatnią kwartę od serialu 8:0. Pierwsze punkty zdobył Jackson, a Huertas, Doellman i Pleiss dali gospodarzom maksymalne prowadzenie 11 punktów na trzy minuty do końca meczu (71:60). Real Madryt był całkowicie zablokowany i zdobył tylko pięć punktów w siedmiu minutach czwartej kwarty, co przesądziło o zwycięstwie Barçy.

Maciej Lampe przebywał w tym meczu na parkiecie przez 15 minut i w tym czasie zdobył siedem punktów, dwa razy trafiając za dwa punkty i raz za trzy, dołożył trzy zbiórki i jedną asystę.

76 - FC Barcelona (24+23+11+18): Marcelinho (10 p., 5/5 za dwa, 2 zb., 3 as.), Hezonja (5 p., 3 zb., 2 as.), Thomas (6 p., 7 zb., 3 as.), Doellman (12 p., 7 zb., 2 bl.), Tomić (12 p., 6/8 za dwa, 8 zb.) -pierwsza piątka-, Pleiss (6 p., 7 zb., 2 as., 2 bl.), Lampe (7 p., 3 zb.), Satoransky (10 p., 2 zb., 3 as.) i Jackson (8 p., 3 zb., 2 as.).

68 - Real Madryt (22+18+15+13): Llull (12), Rudy Fernández (8), Nocioni (6), Maciulis (14), Bourousis (3) -pierwsza piątka-, Campazzo (-), Rivers (7), Ayón (2), Carroll (10), Reyes (4) i Mejri (2).

REKLAMA

Poleć artykuł

Komentarze (17)

Aby dodawać komentarze, musisz być zalogowany.
Uwaga: Ze względu na ochronę prywatności, komentarze nie ładują się automatycznie. Kliknij przycisk poniżej, aby je wyświetlić.
Załaduj komentarze