Zarówno FC Barcelona, jak i Martín Montoya z dużym zniecierpliwieniem oczekują na werdykt TAS-u, który powinien zapaść w najbliższych dniach. Od niego w dużej mierze zależy przyszłość zawodnika. Katalończyk w zeszłym tygodniu wyraził swoje pragnienie opuszczenia klubu w zimowym oknie transferowym w związku z brakiem zaufania trenera Luisa Enrique.
Jednakże, jak donosi Mundo Deportivo, Andoni Zubizarreta przekazał agentowi piłkarza, że Barça nie zamierza go sprzedawać. Jeśli zawodnik chce opuścić klub, zainteresowana nim drużyna będzie musiała skorzystać z klauzuli odstępnego, która obecnie wynosi 20 milionów euro. W nowym kontrakcie, który Montoya podpisał w marcu i który wiąże go z Barçą do 2018 roku, istnieje zapis, że klauzula może wzrosnąć do 30 milionów, jeśli zawodnik rozegrałby powyżej 20 spotkań. Biorąc pod uwagę, iż jak do tej pory prawy obrońca zagrał tylko w dwóch meczach (z Athletikiem i Huescą), klauzula pozostaje na niezmienionym poziomie.
Klub będzie mógł ułatwić mu odejście, jeśli TAS nie podtrzyma nałożonego przez FIFA zakazu transferowego i Barcelona będzie miała prawo sprowadzać nowych graczy już zimą. Taki scenariusz wydaje się jednak mało prawdopodobny. Patrząc na podobne sytuacje z przeszłości, TAS w większości przypadków ograniczał się do podtrzymania sankcji nałożonych przez FIFA.
Po tym, jak w ubiegły czwartek agent Martína Montoi opublikował komunikat, w którym zachęcał kluby zainteresowane piłkarzem do negocjowania z Barceloną, oraz po wielu wypowiedziach w mediach zarówno Juan de Dios Carrasco, jak i jego klient nie zamierzają więcej komentować tej sprawy, dopóki nie zostanie ona rozwiązana.
Komentarze (73)