Pewne zwycięstwo z Turowem Zgorzelec

Tomek Jędrzycki

1 listopada 2014, 10:00

FCBarcelona.es

Brak komentarzy

FC Barcelona Basket

Herb FC Barcelona Basket

86:67

Herb FC Barcelona Basket

PGE Turów Zgorzelec

Katalończycy nie dali się zaskoczyć w Palau i pewnie pokonali mistrza Polski, po części dzięki wspaniałej wydajności Doellmana w części pierwszej gry (20 punktów). Maciej Lampe przebywał na parkiecie niecałe piętnaście minut i w tym czasie zdobył osiem punktów i zanotował pięć zbiórek.

Barça pozostaje niepokonana w Europie po zwycięstwie w Eurolidze z Turowem Zgorzelec 86:67. Drużyna Xaviego Pascuala, która wygrała wszystkie kwarty, nie dała się zaskoczyć w Palau Blaugrana i odniosła trzecią wygraną w rozgrywkach europejskich. Ogromny wkład w to zwycięstwo miał Justin Doellman, który zdobył wszystkie 20 punktów w pierwszej części, i dobre występy po przerwie takich graczy jak Abrines, Tomić czy Thomas.

Show Doellmana

Barça rozpoczęła mecz od wysokiej skuteczności na wczesnych etapach gry i w połączeniu z dobrą obroną pozwoliło to szybko osiągnąć pierwszą różnicę na tablicy wyników. Dwie trójki Doellmana i Huertasa otworzyły spotkanie, a Barça wyszła na prowadzenie 15:6 w pierwszej kwarcie. Od tego momentu drużyna Xaviego Pascuala zaczęła popełniać błędy, które spowodowały straty piłki. Wykorzystał to Turów Zgorzelec i przewaga po pierwszej kwarcie wynosiła tylko dwa punkty (23:21).

W drugiej kwarcie goście wyrównali stan meczu (23:23), ale Barça odzyskała rytm i dzięki Doellmanowi, który zanotował 20 punktów i 31 eval. do przerwy, ponownie osiągnęła przewagę. Akcja 2+1 Olesona zakończyła run 7:0 (30:23) Katalończyków, którzy byli bardzo skuteczni pod koszem. Damian Kulig przejął rolę lidera w swojej drużynie w ataku i sprawiał problemy obronie Barcelony zarówno pod koszem, jak i na dystansie, ale dwie akcje Maciej Lampe zwiększyły różnicę tuż przed przerwą (49:37).

Wzloty i upadki

Po koncercie gry w wykonaniu Justina Doellmana w pierwszej części, Barça rozpoczynała drugą połowę, mając 12 punktów przewagi. Mimo to po wymianie koszy pomiędzy oboma zespołami Blaugrana przeżywała najgorsze momenty i goście wykorzystali to do zmniejszenia strat (54:49). Potem grę przejął Abrines. Blok i trójka Hiszpana znów były punktem zwrotnym w powrocie Barçy do swojego rytmu gry. Przed końcem trzeciej kwarty Abrines trafił dwie kolejne trójki, dając Barcelonie komfortowe prowadzenie przed ostatnią częścią gry (69:55).

Pełna kontrola do końca spotkania

Dobra końcówka trzeciej kwarty w wykonaniu Barçy sprawiła, iż później gra Katalończyków była bardziej komfortowa. Przewaga stopniowo wzrastała, a gracze Blaugrany czuli się coraz pewniej na parkiecie (78:57). Ostatnie minuty były nagrodą dla publiczności w Palau, a Barça ostatecznie odniosła pewne zwycięstwo (86:67). Drużyna Xaviego Pascuala wygrała trzeci mecz w Eurolidze i wciąż pozostaje niepokonana.

FC BARCELONA (23+26+23+14): Huertas (6 pkt., 6 zb., 5 as., 2 przechwyty), Oleson (6 pkt., 5 as.), Thomas (16 pkt., 7/12 za dwa, 4 zb.), Doellman (20 pkt., 8/8 z wolnych, 8 zb., 2 przechwyty), Tomić (10 pkt., 9 zb.) -pierwsza piątka-, Abrines (10 pkt., 3/5 za trzy), Lampe (8 pkt., 5 zb.), Satoransky (1), Nachbar (2), Hezonja (3), Pleiss (4) i Hakanson (-).

PGE TURÓW (21+16+18+12): Taylor (3), Collins (15), Chyliński (7), Dylewicz (2), Zigeranović (2) -pierwsza piątka-, Kulig (19), Moldoveanu (5), Jaramaz (5), Wright (-) i Nikolić (9).

REKLAMA

Poleć artykuł

Komentarze (0)

Uwaga: Ze względu na ochronę prywatności, komentarze nie ładują się automatycznie. Kliknij przycisk poniżej, aby je wyświetlić.
Załaduj komentarze