Luis Enrique po przegranym meczu spotkał się z dziennkarzami na konferencji prasowej. Trener uznał wyższość Realu Madryt w dzisiejszym Klasyku na Bernabéu, gdzie został pokonany 3:1.
"Spodziewałem się innego meczu, nie tak otwartego. Nie, że będziemy wszyscy tak słabi w obronie". Szkoleniowiec wie, że trzeba wciąż pracować i korygować błędy, które pozwoliły podopiecznym Ancelottiego odrobić straty. "Dobrze zaczęliśmy i po zdobytym golu mieliśmy sytuacje do zdobycia bramek. Mogliśmy strzelić na 2:0".
Luis Enrique wyjaśnił, że w drugiej połowie trudniej było zagrozić przeciwnikowi: "Druga połowa dużo nas kosztowała, popełnialiśmy błędy. Rywal grał na bardzo wysokim poziomie i zasłużenie wygrał".
Szkoleniowiec stwierdził, że ta porażka: "pokazuje, że rywale są tak dobrzy jak my albo nawet tak jak dzisiaj lepsi od nas". Rozróżnił też tą przegraną od porażki z PSG. "W Paryżu zasłużyliśmy na więcej. Drużyna i ustawienie było dobre. Przeciwko Madrytowi to był inny mecz, ponieważ oni zasłużyli na wygraną".
Trener wyznał, że w najbliższych dniach przyjdzie czas na autokrytykę. "Wyciągniemy z tego wnioski i pod koniec sezonu zobaczymy czy na coś sobie zapracowaliśmy".
Odnośnie debiutu Luisa Suáreza skomentował, że nie żałuje swojej decyzji wystawienia go w wyjściowej jedenastce: "Dobrze się spisał, zagrał lepiej niż się spodziewałem. To dla nas bardzo ważny zawodnik, zna wszystkie mechanizmy".
Komentarze (207)