Luis Suárez: 38000 razy pytano mnie o ugryzienie

Kate

25 października 2014, 17:00

sport.es

22 komentarze

Napastnik FC Barcelony w wywiadzie dla The Guardian opowiedział o kilku incydentach ze swoim udziałem, z czasów gry dla Liverpoolu i dla reprezentacji Urugwaju, włączając w to ugryzienie Chielliniego na Mundialu.

"Luis Suárez, który wchodzi na boisko nie jest tym samym człowiekiem, co poza boiskiem", przyznał nowy zawodnik Barçy.

"Poza boiskiem jestem osobą spokojną, ojcem i mężem. Na boisku czasami ktoś zachowa się niewłaściwie , ale ja nie postrzegam się tak, jak postrzegają mnie inni", powiedział.

Suárez wyznał, że źle znosił konsekwencje sankcji nałożonej na niego przez FIFA z powodu ugryzienia włoskiego zawodnika na Mundialu. Kara kończy się dokładnie dzisiaj i dlatego zawodnik ma szansę na debiut w meczu z Realem Madryt. "W tamtej chwili trudno mi to było zaakceptować, ale potem zrozumiałem, że kiedy się pomylisz, to musisz poprosić o wybaczanie".

Urugwajczyk przyznał, że to był błąd. Uważa jednak, że jego ugryzienie nie było bardziej niebezpieczne, niż inne agresywne zachowania, które widzi się na boiskach. "Ludzie maja różne sposoby obrony. Moja bezsilność w tamtym momencie ujawniła się w taki, a nie inny sposób. Inni zawodnicy reagują łamiąc nogę, nos albo bijąc po twarzy. To jest gorsze, ale rozumiem, że ugryzienie jest źle widziane", stwierdził.

Po zakończeniu wywiadu Suárez przyznał także, że jest zmęczony ciągłymi pytaniami o to samo. "Pytano mnie o to ugryzienie 38000 razy. Nigdy więcej. To jest ostatni raz", powiedział już bez mikrofonu.

Zawodnik wyjawił, że jest mu przykro za oskarżenia o rasizm, po tym jak miał nazwać Evrę "czarnym" podczas meczu z Manchesterem United w 2011 roku. "Przeszkadza mi to, ponieważ nie było żadnych dowodów. To było moje słowo przeciwko im. Zostałem osądzony na podstawie tego, co ktoś mówił. Nie na podstawie tego, co pokazywały nagrania. To boli mnie najbardziej, ponieważ nie jestem rasistą", wyznał.

Suárez nie podziela także oskarżeń, że symuluje faule: "To mnie nie obchodzi. Niech mi powiedzą, ile kartek otrzymałem za symulowanie, ile za co innego. Przejmuję się oskarżeniami o rasizm z powodu braku dowodów".

Dodatkowo Suárez powiedział, że w jego kraju nie zawsze nazwanie kogoś "czarnym" jest pogardliwe. "Każda kultura ma swoją formę wyrażania się. Są różnice między tym, jak ludzie komunikują się w Anglii, Urugwaju i Hiszpanii. W Urugwaju mogę powiedzieć "czarny" do każdej osoby, w każdej chwili, i nie będzie to obraźliwe, bez względu na to czy jesteś czarny, czy nie". Ze względu na swój szacunek do Evry zapewnia: "Powiedziałem mu tylko: "po co, czarny?", co znaczyło po prostu "dlaczego". Nie powiedziałem "bo ty jesteś czarny".

"Nigdy nie oskarżyłbym go o to, że nazwał mnie "latynosem", ani nie oskarżam innych, kiedy obrażają moją matkę. To są rzeczy, które zdarzają się w futbolu tysiące razy", powiedział.

REKLAMA

Poleć artykuł

Komentarze (22)

Aby dodawać komentarze, musisz być zalogowany.
Uwaga: Ze względu na ochronę prywatności, komentarze nie ładują się automatycznie. Kliknij przycisk poniżej, aby je wyświetlić.
Załaduj komentarze