Rzut oka na Eibar

Eoren

18 października 2014, 13:57

Weloba.es

17 komentarzy

Eibar w tym sezonie debiutuje w Primera División. Przed meczem Los Armeros z Barceloną Roberto Ramajo, dziennikarz Cadena SER, przybliża aktualną sytuację beniaminka z Kraju Basków.

Jak wygląda początek sezonu w wykonaniu Eibaru?
To wymarzony start, naprawdę. Gdyby trzy miesiące temu ktoś mi powiedział, że Eibar zadebiutuje w Primera División, zgarniając taką liczbę punktów i mając taki bilans zwycięstw do porażek, powiedziałbym mu, że jest szalony. Teraz odważę się nawet powiedzieć, że Eibar ma w tej chwili mniej punktów, niż na to zasłużył. Nie możemy też zapominać, że Los Armeros przyszło się mierzyć z rywalami z najwyższej półki, jak Atlético, Athletic czy Villarreal, przeciwko którym zagrali na bardzo dobrym poziomie. To niezwykle ważne dla ekipy Garitano. Eibar wie już, jak to jest wygrać wielki mecz, mowa o derbach z Realem Sociedad. Wie też, jak smakuje zwycięstwo na wyjeździe (w Elche). Dzięki temu możemy powiedzieć, że pierwsze lekcje Baskowie mają już za sobą. Jednak przed nimi najtrudniejsze: utrzymać ten poziom.

Jak można pokonać Barçę?
Szczerze mówiąc, patrząc obiektywnie, wydaje mi się to kwestią niezwykle skomplikowaną. Nie niemożliwą, ponieważ widzieliśmy już w futbolu to, co wydawało się niemożliwe, jak na przykład cud, który przydarzył się Eibarowi. Czy ktokolwiek sądził, że klub, który w zeszłym sezonie dysponował budżetem opiewającym na cztery miliony euro, awansuje do Primera? A teraz, spójrzcie, gdzie jest Eibar! Dlatego uważam, że jeśli ta drużyna była w stanie rozegrać tak rewelacyjny sezon, jest też w stanie wygrać na Camp Nou. To Eibar Gaizki Garitano, jego siłą jest psychika i chęć pracy, a nie to, że nigdy nie przegrywają. Skoro zawodnicy nie przestają powtarzać, że to jest możliwe, że stale się rozwijają, skoro zarażają tym optymizmem kibiców, to kim jestem ja, żeby temu zaprzeczać?

W jakiej atmosferze przebiegnie mecz Eibaru z Barçą?
W takiej samej jak z innymi rywalami z Primera. Na pewno będzie trochę presji. Eibar to mała miejscowość. Społeczność kibicowska też jest niewielka, ale bardzo żywa i głośna, w szczególności peñye takie jak Eskozia La Brava.

Jaka jest rola w drużynie Abrahama Minero i Daniego Nieto, którzy przewinęli się swego czasu przez FC Barcelonę?
Abraham, ze względu na kontuzję Didaca Vili, jest w tej chwili podstawowym zawodnikiem dla Garitano. Gra w wyjściowym składzie na lewej obronie, można wręcz powiedzieć, że przejął schedę po Yurim Berchiche (aktualnie w Realu Sociedad), rozgrywając świetny mecz i zdobywając bramkę na Calderón. Można go zatrzymać tylko faulem. Wraz z powrotem Didaca wywiąże się ostrzejsza rywalizacja, ale Abraham już wywalczył sobie miejsce w składzie i jest kluczowym ogniwem defensywny Los Armeros. Przypadek Daniego Nieto jest bardzo podobny do przypadku Joty Peléteiro z poprzedniego sezonu. Mają podobną charakterystykę techniczną, w grze na skrzydle, między liniami i w wykończeniu. Jednak Daniemu brakuje nieco poświęcenia, szczególnie w obronie. Jotę wiele kosztowało, żeby nauczyć się, że bez tego nie ma szans na grę u Garitano i nie zagrzeje się miejsca na Ipurua. Dani przechodzi przez to samo. W presezonie pokazał swoje umiejętności, jednak potem brakowało charakteru. Powinien częściej pomagać w obronie, więcej pracować i zrozumieć, że tego właśnie wymaga Garitano. Trener Eibaru nie daje miejsca za nazwisko, jeśli zawodnik nie umie się przystosować po prostu nie gra. W tej chwili w wyjściowym składzie są Lara, Capa, Arruabarrena i Berjón, ale Dani Nieto ma wystarczające umiejętności by wywalczyć sobie miejsce i stać się ważną częścią ataku Los Armeros.

Który z zawodników Barçy może sprawić Baskom największe problemy?
Bez wątpienia, Messi. Pomijając to wszystko, co wiemy o nim i o Barcelonie, to środek obrony Eibaru jest bardzo wysoki. Dobrze radzi sobie w grze w powietrzu, ale najbardziej narażony jest na niebezpieczeństwo ze strony niskich i zwrotnych napastników.

Trzy słowa, które najlepiej opisują Luisa Enrique.
Ryzykant. Dokładny. Autokrytyczny.

Ulubiony zawodnik Eibaru.
Mam szczególną słabość do dwóch graczy. Jon Errasti, defensywny pomocnik, pochodzący z Eibaru, który imponuje grą fizyczną, i Dani García, płuca Los Armeros, odkąd klub grał w Segunda B, zaufany człowiek Garitano w środku pola.

Ulubiony wychowanek.
Capa. Od momentu przybycia do klubu stale się rozwija pod okiem Garitano. Już pokazał, że dysponuje szybkością i sercem do gry na miarę Primera División.

Jaką lokatę zajmie Eibar w tabeli po zakończeniu tej kampanii ligowej?
Trudno mówić o konkretach, ale widząc start w sezon, o ile drużyna będzie zdolna do utrzymania aktualnej dyspozycji fizycznej i intensywności gry, to widzę Eibar pomiędzy 11. a 16. miejscem. To byłby niewiarygodny sukces dla debiutanta w Primera. Jednak sądzę, że Los Armeros będą się musieli jeszcze nacierpieć znacznie więcej, niż miało to miejsce do tej pory.

REKLAMA

Poleć artykuł

Komentarze (17)

Aby dodawać komentarze, musisz być zalogowany.
Uwaga: Ze względu na ochronę prywatności, komentarze nie ładują się automatycznie. Kliknij przycisk poniżej, aby je wyświetlić.
Załaduj komentarze