Nowy obrońca FC Barcelony, Douglas Pereira, pożegnał się już z kibicami São Paulo za pomocną oficjalnej strony brazylijskiej drużyny. Piłkarz, który do stolicy Katalonii przyleci w piątek, pragnął podziękować swojemu byłemu klubowi za okazane wsparcie słowami „dzięki temu zespołowi znalazłem się w Barcelonie”.
Brazylijczyk nie ukrywa, że był bardzo zaskoczony informacją o zainteresowaniu Barcelony: „Kiedy dowiedziałem się, że klub negocjuje warunki mojego odejścia do Barçy, byłem w ogromnym szoku. To marzenie każdego piłkarza. Oczywiście, że czuję się smutny z powodu opuszczenia moich przyjaciół, których mam w São Paulo, jednak równocześnie jestem zadowolony z okazji, jaka się nadarzyła”, skomentował zawodnik, który na Camp Nou przybywa jako wielka niewiadoma dla szerszej publiki.
„Wystarczająco dojrzałem w São Paulo, szczególnie jako człowiek. Nauczyłem się tam wielu rzeczy. Krytyka, która pojawiła się podczas pobytu w Brazylii, również mi pomogła, dlatego dzisiaj czuję się bardziej dojrzały i przygotowany”, wyjawił Douglas, który w barwach brazylijskiego zespołu rozegrał 130 spotkań.
„Brakuje mi słów, aby podziękować za to, co mnie tutaj spotkało. Zostałem przyjęty z otwartymi ramionami, dobrze mnie tu traktowali, nawet, gdy byłem kontuzjowany, i zawsze, niezależnie od tego, w jakim miejscu będę się znajdował, będę wielkim fanem São Paulo. Mój syn jest kibicem tego klubu, a ja zawsze będę go nosił w mym sercu”, zapewniał nowy nabytek Barcelony.
Komentarze (62)