Pięć lat po Czyhrynskim do Barcelony przybywa Mathieu

Krzysztof Majewski

25 lipca 2014, 22:33

Mundo Deportivo

109 komentarzy

Lato 2009 i 2014 roku. Właśnie wtedy Barcelona dokonała zakupu dwóch ostatnich stoperów. Mija pięć lat od momentu, w którym na Camp Nou zawitał Dmytro Czyhryński. Teraz na obranie takie samego kierunku zdecydował się Jérémy Mathieu. Pomiędzy jedną a drugą transakcją kataloński klub nie potrafił sprowadzić żadnego nowego stopera. Przez ten czas na tej niezwykle ważnej pozycji występowali Carles Puyol, Gerard Piqué, Marca Bartra i przekwalifikowany Javier Mascherano.

Po ogłoszeniu zakończenia kariery przez Puyola Barcelona bardziej niż kiedykolwiek potrzebowała nowego stopera, gdyż w zespole pozostali jedynie dwaj piłkarze, dla których jest to nominalna pozycja, Piqué i Bartra. Jest jeszcze Mascherano, ale należy pamiętać, że to zawodnik, dla którego naturalną pozycją jest środek pola. Rzecz jasna pojawiło się mnóstwo nazwisk piłkarzy mogących trafić do Katalonii: David Luiz, Thiago Silva, Daley Blind, Marquinhos, Hummels… Finalnie na Camp Nou przybywa były obrońca Valencii, Jérémy Mathieu.

Czyhryński za 25 milionów, a Mathieu za 20 milionów

Czyhryński trafił do Barcelony z woli Guardioli, który w Ukraińcu doceniał przede wszystkim jego wysoką umiejętność wyprowadzania piłki z własnego połowy. Zarząd, spełniając życzenie trenera z Santpedor, zapłacił drugą najwyższą w historii klubu kwotę za obrońcę. Na pierwszym miejscu tej klasyfikacji znajduje się Dani Alves, za którego Sevilla otrzymała 32 miliony euro + zmienne. Czyhrynski przyszedł z Szachtara Donieck za kwotę 25 milionów euro, a jego klauzula odejścia została ustalona na poziomie 100 milionów. Połowę tej sumy, czyli 50 milionów, stanowi klauzula odejścia Jérémiego Mathieu, który podpisał kontrakt z Barça na okres czterech lat z możliwością przedłużenia o kolejny rok. Umowa Czyhryńskiego z Barceloną miała obowiązywać przez pięć sezonów, lecz skończyło się na zaledwie jednym.

Niewiele ponad rok jako piłkarz Barcelony

Na nieszczęście, Czyhryński przeżył prawdziwy koszmar na Camp Nou. Piłkarz urodzony w Zasławiu przybył do Doniecka w wieku 14 lat, a swój debiut w europejskich rozgrywkach zaliczył właśnie przeciwko Barcelonie w sezonie 2004/2005. Ukrainiec nie spełnił nadziei, jakie pokładał w nim Guardiola i nie potrafił odnieść sukcesu w Katalonii.

Niepewność, jaka była zauważalna w grze Ukraińca, oraz jego niedokładne zagrania opóźniały adaptację Czyhryńskiego do hiszpańskiego futbolu w takim stopniu, iż zawodnik znalazł się w wyjściowym składzie w zaledwie dziesięciu spotkaniach. Taki obrót spraw musiał zakończyć się jego odejściem z klubu i powrotem, po zaledwie jednym sezonie spędzonym w Katalonii, do Doniecka, gdzie występuje do dziś.

REKLAMA

Poleć artykuł

Komentarze (109)

Aby dodawać komentarze, musisz być zalogowany.
Uwaga: Ze względu na ochronę prywatności, komentarze nie ładują się automatycznie. Kliknij przycisk poniżej, aby je wyświetlić.
Załaduj komentarze