Sprowadzając do klubu czterech nowych zawodników, Barça zapłaciła rekordowe 125 milionów euro. Wciąż brakuje jeszcze trzech piłkarzy, którzy dołączą do zespołu przed nowym sezonem.
Jedni mówią o prawdziwej rewolucji, inni zaś o głębokiej reorganizacji, lecz bez względu na to, którzy są bliżej prawdy, skład Barcelony na sezon 2014/2015 będzie wyraźnie różnił się od tego z poprzednich lat. Pewnych jest już sześć transferów – ter Stegen, Claudio Bravo, Ivan Rakitić, Luis Suárez, Rafinha oraz Deulofeu. Wciąż jednak brakuje trzech zawodników (dwóch stoperów oraz bocznego obrońcy), którzy zasilą szeregi drużyny przed rozpoczęciem nowego sezonu. Na ten moment Barcelona za przeprowadzone cztery transfery zapłaciła 125 milionów euro. Najdroższy, Luis Suárez, kosztował kataloński klub 81 milionów euro. Za Rakiticia zapłacono 20 milionów euro, zaś za dwóch nowych bramkarzy po 12 milionów euro. Kwota ta jest najwyższą w całej historii klubu, przebijając sezon 2009/2010, kiedy prezydentem był Joan Laporta, a na sprowadzenie nowych graczy wydano 123,5 miliona euro. Do Barcelony przybyli wówczas: Ibrahimović (69,5 miliona euro), Czygryński (24), Keirrison (14), Henrique (11) oraz Maxwell (5).
Wcześniej Barcelona najwięcej pieniędzy wydała podczas okienka transferowego przed sezonem 2000/2001, w którym Joan Gaspart wpływy ze sprzedaży Luisa Figo do Realu (60 milionów plus VAT) oraz kwotę 40 milionów przeznaczył na sprowadzenie piłkarzy mających zapewnić Blaugranie mistrzowski tytuł. Do klubu przybyli: Marc Overmars (40), Petit (15), Gerard López (24), Alfonso (16,5) oraz Dutruel (4). Pomimo wydania tak pokaźnej sumy na nowych zawodników, nadzieje pokładane w nowym zespole nie zostały spełnione.
Z kolei okienko transferowe przed sezonem 2005/2006 było ostatnim, w którym Barcelona nie wydała na nowych zawodników żadnych pieniędzy. Na Camp Nou wylądowali Van Bommel i Ezquerro – obaj za darmo.
W przypadku ściągnięcia do Katalonii trzech kolejnych piłkarzy wspomniany aktualny wydatek 125 milionów euro może jeszcze wzrosnąć. Za dwóch stoperów Barcelona przewiduje zapłacić około 55 milionów – 35 milionów za Marquinhosa oraz 20 milionów za Mathieu. Dodając kolejne 25 milionów euro, jakie żąda za Cuadrado Fiorentina, otrzymujemy trochę ponad 200 milionów. Jest to wysoka kwota, od której jednak będzie trzeba odjąć pieniądze uzyskane ze sprzedaży piłkarzy, stanowiące ważny przychód dla klubu.
Inne rekordy
Wydanie 125 milionów euro nie jest jedynym rekordem, jaki należy do Barçy Luisa Enrique. Również 81 milionów euro, które zapłacono za Luisa Suáreza, jest najwyższą kwotą przeznaczoną przez kataloński klub na sprowadzenie jednego zawodnika. Jest to więcej pieniędzy aniżeli wydano na ściągnięcie Neymara, za którego, według oficjalnych informacji, zapłacono 57,1 miliona euro.
Jeżeli chodzi o wpływy ze sprzedaży zawodników, obecne okienko transferowe również należy do rekordowych. Odejście z klubu Alexisa Sáncheza (42,5), Cesca (36) i Jonathana dos Santosa (2) pozwoliło zarobić Barcelonie kwotę 80,5 miliona euro. Suma ta ulegnie zwiększeniu, ponieważ wciąż o swojej przyszłości zadecydować muszą Xavi, Song, Alves, Afellay i Bojan. Wcześniej rekord w tym zakresie ustanowiony został przed sezonem 2000/2001, kiedy to klub ze sprzedaży Figo, De Boera, Dehu, Arnau oraz Hespa zarobił 72,2 miliona euro. Jak widać, rewolucja kosztuje dużo wysiłku oraz mnóstwo pieniędzy.
Komentarze (265)