Kostas Papanikolaou wypowiedział się na temat gry w Final Four, w którym dwukrotnie zwyciężał w ostatnich dwóch latach.
Barça posiada doświadczonych graczy w Final Four. Tak jest w przypadku Juana Carlosa Navarro, kapitana, który w dalszym ciągu powiększa swoją liczbę rozegranych meczów w Eurolidze, a także młodego Kostasa Papanikolaou. Mając tylko 23 lata, grecki skrzydłowy rozegra swoje czwarte Final Four. W dwóch już zwyciężył.
„Za każdym razem jest to wyjątkowe i piękne wydarzenie. Czuję szczęście, będąc w Final Four po raz czwarty. Jest to coś specjalnego dla mnie i teraz mam możliwość bycia tutaj z Barçą", przyznał zawodnik w rozmowie z Barça TV i fcbarcelona.cat.
Grecki skrzydłowy rozgrywa swój pierwszy sezon w klubie i powiedział, że jego odczucia są „dobre". Ale jest też zdania, że „dla tak wielkiego klubu jak Barca" gra w Mediolanie od 16 do 18 maja „to za mało. Nie skończyliśmy jeszcze naszej pracy. Musimy się tam dostać, będąc w najlepszej formie".
Papanikolaou wygrał dwie ostatnie edycje z Olympiakosem, zespołem, z którym zmierzył się w Top 16. „Miałem w sobie wiele uczuć", ponieważ przypomniał sobie chwile „z kolegami i przyjaciółmi". Zawodnik z miasta Trikala skomentował jednak, że w tych dwóch meczach przeciwko zespołowi z Pireusu myślał tylko o tym, aby „dać z siebie wszystko co najlepsze dla mojej drużyny. Trzeba się skupić na swojej ekipie i to jest jedyne, co mam w głowie. Nie ma innej opcji. Jeśli chcesz wygrać Euroligę, musisz być najlepszy", dodał.
Zawodnik z numerem 16 na plecach twierdzi, że „klub ma graczy i zespół do wygrania Euroligi. Mamy strzelców, zbierających i obrońców, to wszystko, czego potrzebuje wielki zespół. Jednego dnia może to być Navarro, innego Huertas, Tomić, Lorbek lub Abrines, wszyscy możemy zdobywać punkty", powiedział grecki skrzydłowy.
Komentarze (2)