Trener baskijskiej drużyny mówił o swojej przyszłości i o pogłoskach, które sugerują, że zasiądzie na ławce trenerskiej na Camp Nou.
O Ernesto Valverde mówiło się ostatnio w kontekście objęcia przez niego posady szkoleniowca Barcelony. Sam zainteresowany przyznał jednak, że czuje się dobrze na San Mamés.
„Tata ma ważny kontrakt i zarówno on, jak i klub muszą zdecydować, czy pozostanie, czy nie. Tak samo jest w moim przypadku z Athletikiem i w przypadku wszystkich innych. Mam umowę z Athletikiem i podoba mi się tu. Taka jest rzeczywistość”, powiedział.
Valverde był zadowolony z postawy swoich podopiecznych na Camp Nou, jednak ubolewał nad rozluźnieniem po golu. „Kiedy zdobyliśmy bramkę, zrobiliśmy krok do tyłu. Nacisnęli na nas i w dwie minuty odwrócili wynik. Mimo to mieliśmy szanse na remis”.
„Wiedzieliśmy, że Barça miała o wiele większą presję. Kiedy strzeliliśmy, publiczność się troszkę zniecierpliwiła”.
Mówiąc o Messim, Valverde przyznał, że „w jednym tygodniu się wątpi, w innym nie”, ale jego bardziej niepokoi „Muniaín niż Leo”.
Na koniec trener Athleticu stwierdził, że nie powinno się skreślać Barcelony w walce o tytuł mistrzowski. „Barça ma szanse na wygraną w lidze. Wciąż nic się nie skończyło”.
Komentarze (39)