Już w środę przed Barceloną prawdopodobnie najtrudniejszy egzamin w tym sezonie, a stawką będzie awans do półfinału Ligi Mistrzów. Wszystko wskazuje na to, że Gerardo Martino po raz kolejny postawi na sprawdzoną jedenastkę z czterema pomocnikami.
Według hiszpańskich mediów Gerardo Martino uważa taktykę z czterema pomocnikami za najlepszą dla Barcelony, ale kilka kwestii wymaga skorygowania. Mecz z Atlético pokazał, że Neymar nie najlepiej czuje się na prawym skrzydle, a Andrés Iniesta więcej daje, grając w środku boiska.
Z tego powodu argentyński szkoleniowiec na dzisiejszym treningu zorganizował mini sparing przeciwko jedenastce złożonej z graczy Barçy B i Juvenil A. Pierwszy zespół Barcelony wystąpił w składzie, który wybiegł na boisko w starciu z Atlético, ale piłkarze zamienili się pozycjami. Neymar operował jako lewoskrzydłowy, Messi jako schodzący prawoskrzydłowy, natomiast rolę fałszywej 9 pełnił Cesc Fàbregas.
W tym systemie Dani Alves będzie miał więcej przestrzeni na prawym skrzydle, Iniesta w końcu będzie mógł operować w środku boiska, a rolę pivotów mieliby pełnić Xavi z Sergio Busquetsem. Leo Messi ustawiony na prawym skrzydle miałby w końcu uniknąć zasieków złożonych z dwóch defensywnych pomocników i dwóch środkowych obrońców, co dałoby mu dużo więcej wolnej przestrzeni.
Komentarze (186)