Lorbek: Wszystko można poprawić, nie mamy ograniczeń

Tomek Jędrzycki

6 kwietnia 2014, 17:30

Sport

1 komentarz

Jest nieśmiały, uprzejmy, jest domownikiem i wyraża się w kilku słowach. Erazem Lorbek woli wypowiadać się na parkiecie, gdzie ma nadzieję, że pomoże Barçy wygrać tytuły.

Erazem Lorbek rozegra w ten weekend swoje spotkanie numer 200 w Lidze Endesa. Słoweniec udzielił wywiadu dla SPORTu, w którym mówił o swoich odczuciach i o tym, jak widzi Barçę w tym momencie sezonu.

Jak się czujesz, rozgrywając swój piąty sezon w klubie?

Ok, doskonale. Rozegrać 200 meczów to dużo w tak silnej lidze i mam nadzieję, że zagram jeszcze wiele innych spotkań.

Podczas tych wszystkich sezonów, co było dla Ciebie najlepsze?

Każdy sezon to wspaniały czas. Co roku mieliśmy bardzo silny zespół i graliśmy w koszykówkę na wysokim poziomie. Dzieliłem szatnię z wieloma gwiazdami, z bardzo silnymi graczami i odnosiliśmy sukcesy. Teraz też mamy wyjątkowy zespół i gramy bardzo dobrze.

A najgorsze?

Kiedy przegrywamy. Tutaj zawsze gramy, aby wygrywać tytuły, i najgorsze dla każdego zawodnika jest kiedy ostatecznie przegrywamy.

Mówiąc o porażkach. W Mediolanie graliście o nic, ale jak wyjaśnić taki nokaut?

To była dla nas trudna porażka. Przyjechaliśmy zagrać bardzo dobrze, ale taki nokaut mógł się zdarzyć. To był zły dzień, który kosztował nas porażkę. Grali lepiej. Teraz musimy uczyć się na błędach i iść dalej, bo nie ma czasu na żale, ponieważ mamy ważne mecze takie jak ten niedzielny w lidze w Saragossie przeciwko bardzo silnej drużynie (godz. 18).

Z wyjątkiem meczu z Emporio Armani, klub był na fali. Co było punktem zwrotnym dla transformacji tego zespołu?

To było po Copa del Rey. Już w tych rozgrywkach graliśmy bardzo dobrze i myślę, że od tego czasu w dalszym ciągu gramy na wysokim poziomie zarówno w Eurolidze, jak i w lidze, w których wygrywamy przeciwko trudnym drużynom. Lepiej bronimy i atakujemy.

W tym sezonie role w ataku są bardziej podzielone niż poprzednio.

Tak, mamy nowych zawodników, którzy są bardzo utalentowani i są świetnymi strzelcami. Prawdą jest, że więcej dzielimy się zdobywaniem punktów, i myślę, że to pozytywnie na nas wpływa.

Co pozostaje do poprawy?

Zawsze można poprawić wszystko. Nie mamy żadnych ograniczeń. Jesteśmy zdolnym i niebezpiecznym zespołem, kiedy gramy jako drużyna.

Lokomotiv Kubań czy Galatasaray w ćwierćfinale. Jakieś preferencje?

Nie, są dosyć podobne w grze. Mają silne zespoły i są trudnym przeciwnikiem na własnym parkiecie, ale najważniejsze jest to, że będziemy mieli przewagę parkietu w playoffs.

Myślę, że w lidze jesteście bardziej zmotywowani niż kiedykolwiek, aby zdetronizować Madryt, który wygrał trzy ostatnie finały (Puchar Ligi i Superpuchar 2012-13 oraz 2013-14).

Mówić o rywalu z którym nie wygraliśmy, nie jest łatwe, ale z drugiej strony sprawia, że ​​możemy się poprawić, wyciągnąć wnioski z porażek i dalej rywalizować. W Pucharze wygrali w ostatniej sekundzie, ale teraz gramy dobrze i jeśli spotkamy się ponownie, będziemy gotowi.

Najlepsza wersja Lorbeka była w 2012 roku w finale ligi. W zeszłym sezonie jednak sporo kosztowało Cię dostosowanie się z powodu problemów fizycznych i nowej gry wewnętrznej, co zmieniło Twoją rolę na parkiecie. Co się stało?

Ostatni rok to ostatni rok. Wygraliśmy Puchar i to był dobry sezon. Mogłem zrobić pewne rzeczy lepiej, ale to tylko jeden sezon. Teraz czuję się dobrze i mam nadzieję, że będę się poprawiał.

Twoja umowa kończy się w przyszłym roku. Twoim pragnieniem jest pozostanie w klubie?

Zawsze, to byłoby marzenie, ale zobaczymy, co się wydarzy.

Nadal myślisz o NBA?

Temat NBA nadal istnieje, ale teraz nie myślę o tym, tylko o dawaniu z siebie wszystkiego, aby pomóc zespołowi.

REKLAMA

Poleć artykuł

Komentarze (1)

Aby dodawać komentarze, musisz być zalogowany.
Uwaga: Ze względu na ochronę prywatności, komentarze nie ładują się automatycznie. Kliknij przycisk poniżej, aby je wyświetlić.
Załaduj komentarze