Jedna z osób, która była najbliżej Samuela Eto'o w czasie jego pobytu w klubie z Madrytu, wspomina przyjście Kameruńczyka do Realu.
José Luis Pérez Serrano był najbliżej Samuela Eto'o, gdy Kameruńczyk dołączył do Realu Madryt. Był jedną z osób odpowiedzialnych za stosunki międzynarodowe w klubie z Madrytu i wciąż dobrze pamięta te dni.
„Eto'o przyszedł tu jako mały chłopiec, a jego celem było, aby odnieść sukces z Realem Madryt, nie dostał szansy i był oczywiście trochę zdenerwowany. Może nie była to sportowa reakcja, ale to jednak normalne dla tak młodego chłopaka", powiedział w rozmowie z La Xarxa.
W końcu Eto'o odszedł tylnymi drzwiami z Realu Madryt i zrządzenie losu sprawiło, że triumfował w Barcelonie.
„W tym czasie stwierdzono, że Eto'o nie był piłkarzem gotowym do pierwszej drużyny, i w ten sposób go straciliśmy. Następnie FC Barcelona postawiła na niego i dzięki Bogu miał szczęście i osiągnął ogromny sukces na całym świecie", powiedział.
José Luis Pérez Serrano pamięta bardzo dobrze Samuela Eto'o, który miał charakter zwycięzcy i był impulsywny. „Dbaliśmy o niego, ponieważ Eto'o był człowiekiem, który nie miał łatwo w życiu. Tu zaczął zdobywać pieniądze, nie jakieś przerażające liczby, ale znaczące kwoty dla niego. Musieliśmy spotykać się z nim, aby kontrolował swoje wydatki, ponieważ trochę wydawał. Wszyscy młodzi ludzie chcą mieć dobry samochód, złoty Rolex i musieliśmy to nadzorować", wspomina.
Komentarze (50)