Tebas: Poprosiliśmy Barcelonę o więcej dokumentów

Gołąbka

7 marca 2014, 15:50

AS

3 komentarze

Prezydent LFP odniósł się do słów Cardenala, komentując, iż „wydaje się, że Barcelona to nie Hiszpania”, mówił o sprawie Neymara i planach promocji La Liga.

Prezydent Liga de Fútbol Profesional (LFP), Javier Tebas, potwierdził dziś, że organizacja ta rozpoczęła dochodzenie dotyczące „Sprawy Neymara” wkrótce po tym, jak wyszła ona na jaw. „La Liga rozpoczęła ponad dwadzieścia dni temu proces dochodzenia w sprawie Neymara. Bada ją rada kontroli ekonomicznej. Wczoraj lub przedwczoraj poproszono Barcelonę o więcej dokumentów”.

Tebas odniósł się także do napisanego w obronie katalońskiej drużyny artykułu przewodniczącego Najwyższej Rady Sportu, Miguela Cardenala. „Absolutnie nie powiedział, że Barcelona nie płaci podatków. Osoby, które go znają, wiedzą, że to absolutnie niemożliwe. Tym, co robi, jest przywracanie tematu, który osobiście doceniam, czyli hiszpańskości Barcelony”.

„Czasami wydaje się, że Barcelona to nie Hiszpania. Uważam, że dała hiszpańskiemu sportowi wiele sukcesów i dobrze, że z Madrytu, z rządu, popiera się hiszpańskość Barcelony”.

„Dokonamy pewnych zmian w sportowych publicznych spółkach akcyjnych z ograniczoną odpowiedzialnością, aby akcjonariusze wiedzieli więcej o swoim klubie. Jeśli społeczeństwo w XXI wieku nie jest transparentne, jeśli nie wyjaśnia się dobrze pewnych spraw, nie ma postępu. Transparentność jest kluczowa w La Liga, w klubach, Federacji, we wszystkich stronach”, mówił podczas prezentacji projektu LFP World Challenge.

„Cel jest podwójny. Mamy obowiązek, aby kluby, które nie mają międzynarodowej marki, osiągnęły ją. Z drugiej strony sprawimy, by poszły z nami hiszpańskie firmy, te, które muszą się od zera umiędzynarodowić, wzmocnić interesy. To projekt otwarty dla naszych klubów i firm”.

Z tego powodu rozwinięta zostanie sprawa meczów z drużynami z całego świata, do których miałoby dochodzić „między rozgrywkami ligowymi i w przerwach. W maju mamy pierwsze mecze w Chinach, Indonezji, Malezji, Tajlandii, USA, Meksyku i być może w Rosji. Pracujemy nad tym, aby trzy czy cztery zespoły miały presezon w krajach, do których chcemy się udać. Będą grali przeciwko tamtejszym drużynom. W przypadku Athleticu pracujemy w Meksyku. Z Celtą pracujemy na terenie Argentyny, tak samo jak z Deportivo. Zmierzymy się z tamtejszymi klubami”.

Tebas chciał podkreślić, że inicjatywa ta nie będzie przeszkadzać w wypoczynku piłkarzy i ustalaniu harmonogramów rozgrywek. „Nigdy nie ruszyłbym wakacji piłkarzy. Będzie miało to miejsce w okresach pracy. Rozmawiamy ze związkami w sprawie udziału w projekcie. To sprawa, do której trzeba wciągnąć cały futbol, ponieważ jest to z korzyścią dla wszystkich. To praca, której celem jest to, by w hiszpańskim futbolu były więcej niż dwie marki”.

„Pierwsze (mecze) będą miały miejsce po zakończeniu sezonu i staramy się, aby latem udały się tam niektóre drużyny. Przez tydzień będą miały presezon, a w drugim tygodniu będą rozgrywać mecze”.

„Pracujemy nad przesunięciem poniedziałkowych meczów, ale trzeba brać pod uwagę, że to dobra pora dla operatorów telewizyjnych. Jeśli chodzi o frekwencję, którą się krytykuje, jest cztery procent wyższa niż w ubiegłym sezonie”.

„Pracujemy nad środowiskiem cyfrowym. Strona internetowa La Liga ma 800 000 unikalnych użytkowników, a ta Premier League 37 milionów”.

REKLAMA

Poleć artykuł

Komentarze (3)

Aby dodawać komentarze, musisz być zalogowany.
Uwaga: Ze względu na ochronę prywatności, komentarze nie ładują się automatycznie. Kliknij przycisk poniżej, aby je wyświetlić.
Załaduj komentarze