Grający jako pomocnik dla drużyny UD Almeríi José Antonio García Verza zakwestionował słabą formę Azulgrany, z którą przyjdzie mu się zmierzyć w niedzielę na Camp Nou. Podkreślił, że cała nagonka w stosunku do Barcelony „nie jest normalna".
„Myślę, że argentyński trener Gerardo Martino robi świetną robotę. Niedawno wygrali na wyjeździe z Manchesterem City 2:0", powiedział na spotkaniu z dziennikarzami.
Zawodnik, który znalazł sobie stałe miejsce w składzie drużyny trenera Almeríi Francisco Rodrígueza, wyznał wobec nadchodzącego spotkania: „Barça jest faworytem. Walczą o mistrzostwo. Potknęli się i mają trzy punkty straty do Madrytu. Na swoim podwórku będą chcieli to nadrobić i udowodnić, że to wciąż ten sam silny zespół, a ostatnia porażka to było tylko potknięcie".
„Gra przeciwko najlepszemu zespołowi na świecie jest dla mnie i dla nas, skromnych zawodników, zawsze wyzwaniem. Zawsze mamy ochotę na grę. Chcemy pokazać, że mimo wszystkich statystyk na boisku jesteśmy jedenastką przeciwko jedenastce i możemy napędzić stracha takich drużynom", powiedział.
„Myślę, że takie zespoły nie zostawiają przeciwnikowi zbyt wiele miejsca. Można im zaszkodzić taktyką i grą w powietrzu. Podchodzą w ten sposób, że jeśli strzelisz im jednego gola, to oni strzelą ci pięć, sześć. Rayo starało się grać jak równy z równym, a oni wbili im ładną liczbę bramek. Levante z kolei pojechało się bronić się i dostali siedem", argumentował.
Verza oczekuje, „aby zobaczyć, co wymyśli trener i w jaki sposób zaplanuje grę. Zobaczymy, czy uda nam się ich naciskać i odebrać im piłkę, ponieważ źle znoszą jej brak", podkreślił.
Komentarze (20)