Po meczu Sevilli z Barceloną trener Unai Emery pojawił się na konferencji prasowej, by wypowiedzieć się na temat tego spotkania.
- Nie chcę oceniać, czy arbiter podjął dobrą decyzję czy nie, bo to ciężka praca, jednak styl sędziowania na pewno nie przyniósł nam korzyści. Nasi piłkarze bali się założyć Barcelonie pressing. Są sędziowie, którzy na to pozwalają, inni nie, abstrahując już od tego, że bramka wyrównująca padła ze spalonego - powiedział szkoleniowiec gospodarzy.
- Nico Pareja walczył z Messim o piłkę i z tego zrodził się gol (1:1). To osłabiło drużynę. Sędzia uznał, że musi odgwizdywać wszystkie kontakty zawodników - dodał.
- To był nasz dobry mecz, mieliśmy szanse na zwycięstwo, a kluczem była skuteczność podbramkowa. Drużyna zagrała dobrze, jednak osiągnęła zły wynik - zaznaczył Emery.
- Musimy przerwać tą passę tracenia wielu bramek, a tak się stanie, gdy równowaga między atakiem a obroną będzie większa - przyznał.
Na koniec szkoleniowiec Sevilli podkreślił, że Leo Messi „miał wpływ na przechylenie szali na korzyść Barcelony".
Komentarze (56)