Kibice FC Barcelony poprzez wnoszenie na stadion flag z gwiazdą generują przemoc na stadionach. Tak przynajmniej uważa hiszpański rząd.
O odpowiedź na pytanie, dlaczego flagi z gwiazdami są zakazane i konfiskowane na obiektach sportowych, poprosił poseł Alfred Bosch z Republikańskiej Lewicy Katalonii.
Kryteria rządu Mariano Rajoya są jasne: „Istnieją flagi lub godła, które użyte w przestrzeni publicznej mogą powodować niekorzystny wpływ i gwałtowną reakcję innych fanów. Dzieje się tak z symbolami łączonymi z pewną rywalizacją regionalną lub ideologią polityczną”. To nie wyjaśnia jednak, dlaczego flagi i inne emblematy nawiązujące do Katalonii są zakazane w Hiszpanii.
Prawo mówi, że „zabrania się wnoszenia i eksponowania banerów, flag, symboli i innych znaków nawołujących do przemocy oraz takich, które obrażają lub poniżają innych z powodów rasowych, etnicznych, religijnych, światopoglądowych, wiekowych, różnicy płci, niepełnosprawności czy orientacji seksualnej”. Czy esteladę można zaliczyć do takich znaków? Oceńcie sami.
W rozumieniu hiszpańskiego rządu estelada, która zawsze pojawia się na domowych meczach Barcelony, to coś niebezpiecznego. Nazistowskie symbole, które co jakiś czas widnieją na Santiago Bernabéu, wydają się zatem dla władz błahostką. Prawo dodaje: „Eksponowanie takich banerów, symboli i emblematów przy okazji zawodów sportowych stanowi nie tylko rażący brak szacunku dla innych osób biorących udział w imprezie, ale jest również traktowane jako pomoc lub zachęta do prowadzenia działań terrorystycznych”.
Jeśli katalońska flaga traktowana jest w taki sposób, kolejnym krokiem może być uznanie przez rząd Mariano Rajoya wyjazdowych strojów Barcelony za niezgodne z konstytucją, ponieważ „nawołują do przemocy i terroryzmu”.
Komentarze (145)