W zakończonym kilkanaście minut temu meczu Atlético Madryt zremisowało u siebie z Sevillą 1:1 i pozostało na drugim miejscu w tabeli Primera División. Po remisie Barçy w Walencji piłkarze Diego Simeone mieli niepowtarzalną szansę awansu na pozycję lidera, ale gracze z Andaluzji postawili im dziś twarde warunki.
Rozpoczęło się jednak zgodnie z planem, bo przez pierwsze pół godziny gospodarze nie pozwalali swoim rywalom dosłownie na nic - Sevilla miała problem z wymieniem choćby dwóch podań. Prowadzenie Atlético dał w 18. minucie David Villa, który wykorzystał zamieszanie w polu karnym gości po dośrodkowaniu z rzutu rożnego. W drugiej połowie Sevilla zagrała lepiej i niespodziewanie doprowadziła do wyrównania - w 73. minucie Ivan Rakitić wykorzystał rzut karny po faulu Juanfrana na Bacce. Do końca meczu wynik się już nie zmienił i wicelider dopisał do swojego konta jeden punkt. Łącznie ma ich na koncie 51, tyle samo co Barcelona i o jeden więcej niż Real Madryt.
W dwóch ostatnich ligowych kolejkach Barça i Atlético solidarnie traciły punkty, remisując swoje spotkania (w poprzedniej serii między sobą). Real Madryt odniósł tymczasem dwa zwycięstwa i odrobił prawie całą stratę, mając teraz już tylko punkt mniej od lidera. Od wielu lat nie zdarzyło się, by po rozpoczęciu rundy rewanżowej w lidze hiszpańskiej trzy zespoły na szczycie dzieliło jedno oczko. W następnej ligowej kolejce Real zmierzy się u siebie z Granadą, Barça również u siebie z Málagą, a Atlético na wyjeździe z Rayo Vallecano. Kolejny ligowy szlagier szykuje się 2 marca, gdy Blancos zagrają na Vicente Calderón. Trzy tygodnie później czeka nas Gran Derbi na Bernabéu.
Barcelona już 58. kolejkę z rzędu pozostaje liderem Primera División.
Komentarze (71)