Jak podaje dziś kataloński dziennik Sport, w najbliższym czasie dyrekcja klubu zamierza zrobić wszystko, aby jeden z najważniejszych zawodników podpisał nowy kontrakt jeszcze przed świętami Bożego Narodzenia.
Sprawa przedłużenia umowy Andrésa Iniesty ciągnie się od sierpnia tego roku, jednak ostatnimi czasy negocjacje straciły na dynamiczności. Klub nie wyłożył jeszcze wszystkich kart na stół i zamierza to zrobić w najbliższym czasie. Interweniuje sam Sandro Rosell. Prezydent zamierza wziąć sprawy w swoje ręce i sprawić, żeby porozumienie zostało osiągnięte, a kontrakt z piłkarzem podpisany do 2018 roku.
Procedura powinna być podobna do tej, która miała miejsce w przypadku pozostałych zawodników. Kontrakty Messiego, Xaviego czy Puyola zostały ostatecznie popisane po tym, jak interweniował Rosell. Prezydent zazwyczaj odgrywa drugoplanową rolę, jeśli chodzi o umowy z zawodnikami, ale ujawnia się, kiedy jest to konieczne i kiedy negocjacje nie osiągają oczekiwanego celu.
Do tej pory za sterami działań stali wiceprezydent sportowy klubu, Josep Maria Bartomeu, oraz jego pomocnik, Raül Sanllehí. Bartomeu jest tym, którego niewdzięcznym zadaniem jest zasiąść do rozmów i proponować początkowe warunki kontraktu niezgodne z kategorią piłkarza. Wicedyrektor, obyty i doświadczony w tego typu negocjacjach, doskonale zdaje sobie sprawę z faktu, że początkowa oferta jest nierealna i że z biegiem czasu jej warunki będą stawały się dużo atrakcyjniejsze.
Z kolei menadżerem piłkarza jest Ramon Sostres i to on prowadził rozmowy z Bartomeu. Obie strony nie doszły jednak do porozumienia, pomimo rzekomych dobrych chęci. Relacje są serdeczne, ale potrzebny jest impuls, dlatego rola prezydenta może okazać się kluczowa. Nadszedł odpowiedni moment i propozycja, którą Rosell wyłoży na stół reprezentanta zawodnika musi być znacząco wyższa i godna piłkarza klasy Iniesty.
Sam Andrés zachowuje pełen spokój i wiarę w poczynania klubu. Jest przekonany, że Barça doceni go tak, jak na to zasługuje. Uznaje, iż dotychczasowe nieporozumienia są częścią negocjacji. Zawsze czuł się w klubie ceniony i wierzy, że tym razem nie będzie wyjątku.
Intencją zarówno piłkarza, jak i klubu jest osiągnięcie porozumienia jeszcze przed świętami Bożego Narodzenia, aby móc spokojnie wejść w drugą połowę sezonu. W klubie wiedzą, że Andrés Iniesta nie będzie kręcił nosem, jeśli oferta będzie sprawiedliwa. Warunek ten, jak do tej pory, nie został spełniony i musi się to stać, kiedy do akcji wkroczy Sandro Rosell. Dziwi nieco brak uczestnictwa w negocjacjach Andoniego Zubizarrety. Dyrektor sportowy klubu od początku nie brał udziału w rozmowach i na daną chwilę nie zapowiada się, aby doszedł do głosu, jako że stery przejmuje sam Rosell.
Prezydent wydaje się być właściwą osobą, aby sprawić, żeby nowy kontrakt Andrésa Iniesty stał się rzeczywistością. Przedłużające się rozmowy na pewno nie mają wpływu na jakość gry prezentowanej przez piłkarza, jednak rozsądek podpowiada, że nowa umowa powinna zostać podpisana jeszcze przed rozpoczęciem 2014 roku.
Czas działa tutaj raczej na niekorzyść Barçy, gdyż w przypadku zakończenia sezonu bez nowego kontraktu dla Iniesty, inne kluby ustawią się po niego w kolejce. On sam już styczniu 2015 roku może rozpocząć ewentualne rozmowy, gdyż sześć miesięcy później stanie się wolnym zawodnikiem.
Rosell zainterweniuje w sprawie kontraktu Iniesty
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
Poleć artykuł
Komentarze (32)