Sternik Barcelony mianem „bzdur” określił doniesienia gazety Ara, której dziennikarze napisali, że Rosell ma w Kraju Kawy dwa toczące się postępowania sądowe.
Według żurnalistów gazety, procesy dotyczą organizacji meczu pomiędzy Brazylią i Portugalią w 2008 roku. Jedno postępowanie toczy się w trybie administracyjnym przeciwko firmie Alianto za nieprawidłowe zarządzie, drugie zaś w trybie karnym. Dziennikarze Ary informują, że oskarżenie zostało zaakceptowane przez sędziego i sprawa jest w toku.
„To bzdura” – odpowiedział Rosell. „Nie mam żadnych procesów w Brazylii. Owszem, kiedyś toczył się proces w sądzie administracyjnym, ale zakończył się moim zwycięstwem”.
Prezydent Barcelony dodał: „Chodził o pewnego polityka, który – mając naprzeciwko prezydenta Barçy – chciał zyskać rozgłos. To bardzo źle, że niektórzy chcą zrobić sobie reklamę naszym kosztem”.
Komentarze (35)