Były obrońca Barcelony udzielił wywiadu, w którym przyznał, że nie czuje się rozczarowany klubem, ponieważ rozumie sytuację.
W wywiadzie udzielonym w El Partido de las 12 w Cadena COPE, Éric Abidal przyznał, że „Monaco byłoby dla Valdésa dobrą opcją, jeśli w przyszłym sezonie będziemy grać w Lidze Mistrzów”.
Piłkarz jasno wyraził się na temat odejścia z katalońskiego klubu. „Nie jestem rozczarowany Barçą. Rozumiem decyzję klubu. Mam dużo szacunku, nigdy nie powiedziałem złych rzeczy. Jestem szczęśliwy, że przeżyłem te sześć lat w Barçy”.
„Powiedzieli mi, że była to profesjonalna decyzja. Rozmawiałem wcześniej z Místerem, Zubim i Rosellem. Perfekcyjnie to rozumiem, ponieważ kiedy ktoś wraca do zdrowia po takiej chorobie i operacji jak ja, ciężko jest podjąć decyzję. Dla nich była to najlepsza decyzja, jaką można było podjąć”, przyznał Francuz.
„Dla mnie nie była to decyzja trenera. Bardzo lubię Tito i on o tym wie. Zna mnie i na boisku zawsze daję z siebie wszystko dla Místera, klubu i kibiców”, mówił Abidal.
Dla Érica większość zawodników z drużyny była jak rodzina. „Moment, w którym się o tym dowiedzieli, był trudny. To była najlepsza grupa, jaką mogła mieć Barça, Skromni ludzie, wojownicy, którzy dając z siebie wszystko. Sprawili, że czułem się bardzo kochany. To bardzo pomaga.”.
Zapytany o kolegów z defensywy, odparł: „Puyol i Bartra to zupełnie inni zawodnicy. Obaj mają wiele zalet i obaj muszą zostać w klubie. Puyi powinien być tam częścią mebli, nie może się nigdy stamtąd ruszyć. Bartra radzi sobie dobrze”.
Komentarze (43)