José Mourinho, obecny szkoleniowiec Chelsea, nie zapomina o byłym trenerze Barcelony i z całych sił kibicuje mu w staraniach o powrót do zdrowia.
50-letni Portugalczyk wyraził swoje wsparcie dla Tito Vilanovy, który zmaga się z chorobą nowotworową, w trakcie wywiadu z dziennikarką malezyjskiego kanału Astro Supersport.
Zapytany o trzy życzenia, Mourinho przyznał: „Chciałbym, żeby Tito wyzdrowiał oraz by do zdrowia wrócił Nelson Mandela. Po trzecie chciałbym, aby wszyscy ludzie, którzy mają podobne problemy, mogli je przezwyciężyć”.
Na pytanie, gdzie widzi siebie za pięć lat, odpowiedział: „Na ławce trenerskiej Chelsea. Widzę siebie tutaj, razem z moją żoną i dziećmi. Wyobrażam sobie jak moja córka kończy uniwersytet, mój syn dopiero zaczyna, a ja cieszę się futbolem”.
Kim zostałby Mourinho, gdyby nie kariera trenerska? „Byłbym nauczycielem” – odpowiedział Portugalczyk. Jeśli chodzi o osobiste aspekty jego życia, powiedział, że jednym z jego ulubionych filmów jest "Lincoln", a najchętniej odpoczywa przy muzyce Briana Adamsa.
Komentarze (93)