J. Kurowski dla FCBarça.com: Lechia zagra z dużą ambicją

Robert Wojtczak

30 lipca 2013, 20:36

9 komentarzy

Przed meczem z Lechią Gdańsk nasz redaktor Maciej Machaj przeprowadził krótką rozmowę z dziennikarzem TVP, Jackiem Kurowskim.

FCBarca.com: Na pokładzie samolotu zabrakło Xaviego, Iniesty, Pedro czy Piqué. Czy mimo to spodziewa się pan kompletu?

Jacek Kurowski: Będzie ciężko. Wiem, że w kasach zostały jeszcze bilety. Inaczej byłoby pewnie wtedy, gdyby przyjechali wszyscy piłkarze pierwszego składu oraz gdyby mecz odbył się w pierwszym terminie. Wtedy ochota kibiców na zobaczenie Barçy była mimo wszystko nieco większa.

A czy kibice zgromadzeni na stadionie będą świadkami debiutu Neymara?

Myślę, że tak, ale nie będę specjalnie oryginalny jeśli powiem, że będzie to debiut symboliczny. Neymar jest zmęczony, treningi rozpoczął kilkadziesiąt godzin temu. Nie sądzę, by był dziś forsowany. Dla niego ważny będzie nadchodzący sezon, a nie – z całym szacunkiem – spotkanie z Lechią.

Jak pan ocenia zatrudnienie Gerardo Martino?

Trudno powiedzieć cos więcej o tym trenerze oprócz tego, że ma imponujące dossier, ale w Ameryce Południowej. Jest to legendarna postać i w Argentynie, i w Paragwaju, ale na jego niekorzyść – na razie – przemawia to, że brakuje mu doświadczenia w Europie. Z drugiej strony ludzie w Barcelonie nie mogą się mylić. Wcześniej zastanawiano się, jak poradzi sobie Pep Guardiola, który pracował po wielkich trenerach jak Cruyff czy Van Gaal. Okazało się, że poradził sobie znakomicie. Trzeba mieć zaufanie do ludzi w Barcelonie, którzy wiedzą, co robią. To człowiek związany w pewien sposób z Marcelo Bielsą, do którego nawiązywali i Guardiola, i Vilanova. Myślę, że jest to dobry krok.

Z kwestii organizacyjnych: trudno było kupić prawa do transmisji na tak prestiżowy mecz, pokazywany w 130 krajach?

Niestety nie umiem odpowiedzieć na to pytanie. Nie byłem związany z negocjacjami, dlatego odsyłam do innych komórek TVP.

Po sobotniej goleadzie w Oslo, sądzi pan, że Barcelona i dziś pokusi się o zdobycie kilku bramek? Jakiego wyniku możemy się spodziewać?

Jestem trochę zirytowany, kiedy słyszę te wyliczanki dotyczące bramek. Niektórzy mówią o dwucyfrowym wyniku, niektórzy typują 5:0. Proszę zobaczyć, w jakiej sytuacji stawia to piłkarzy Lechii Gdańsk, którzy przecież również mają coś do powiedzenia. Wiadomo, że nie są faworytem i będzie im bardzo ciężko. Z Barceloną przegrywa – lub przegrywała – każda drużyna na świecie. Jednak ambicja piłkarzy Lechii nie pozwoli im na to, by się przed Barceloną położyć, żeby się poddać, żeby czekać na koniec meczu. Spodziewam się ciekawego spotkania z faworytem, którym jest Barcelona.

REKLAMA

Poleć artykuł

Komentarze (9)

Aby dodawać komentarze, musisz być zalogowany.
Uwaga: Ze względu na ochronę prywatności, komentarze nie ładują się automatycznie. Kliknij przycisk poniżej, aby je wyświetlić.
Załaduj komentarze