Bartomeu zapewnił dziadka piłkarza, że klub nie będzie przyjmował ofert za zawodnika z Arenys de Mar. Fàbregasa widziałyby u siebie Arsenal i Manchester United, ale Tito w niego wierzy, a Cesc chce zostać w Katalonii.
W niedzielę Cesc Fàbregas stał się bohaterem XXI Trobada de Penyes del Maresme. Na spotkaniu, które miało miejsce w Arenys de Munt, obecny był wiceprezes Barcelony ds. sportowych, Josep Maria Bartomeu. Wszyscy uczestnicy chcieli zatem dowiedzieć się z pierwszej ręki czy pogłoski o przejściu Cesca do Premier League w przyszłym sezonie są prawdziwe. Jedną z tych osób był Àlex Soler, dziadek piłkarza ze strony matki, który w odpowiedzi na pytanie o przyszłość swojego wnuczka usłyszał: "Cesc odejdzie tylko wtedy, gdy będzie tego chciał". Bartomeu przekazał uczestnikom to, co Cesc usłyszał od Tito Vilanovy: Barça na niego liczy i przeanalizuje oferty z innych klubów tylko wtedy, kiedy wcześniej zaakceptuje je sam piłkarz. Oznacza to, że klub nie wystawi go na sprzedaż, ponieważ trener uważa, że jest on "podstawowym elementem" drużyny.
Sytuacja wyglądałaby inaczej, gdyby sam zawodnik poprosił klub o ułatwienie odejścia i powrót do Arsenalu lub transfer do Manchesteru United. Oba te kluby oficjalnie wyraziły zainteresowanie jego usługami - Kanonierzy wiele razy informowali o tym ustami Arsène'a Wengera, a związany z Manchesterem Denis Irwin powiedział, że "United poruszy niebo i ziemię, aby ściągnąć Cesca".
Tito i Lia
Jednak jak donosi Mundo Deportivo, tak się nie stanie. Cesc pozostanie w Barcelonie z dwóch powodów. Pierwszy z nich dotyczy kwestii sportowych. Fàbregas uważa, że wciąż nie pokazał na Camp Nou swojej najlepszej wersji, że może grać o wiele lepiej i jest przekonany, że zrobi to w nadchodzącym sezonie.
Chce stać się ważnym członkiem zespołu, mieć decydujący udział w triumfach Barçy i nie przestanie próbować, dopóki tego nie dokona. Ma nieograniczoną wiarę w siebie i wie, że cieszy się zaufaniem Tito Vilanovy.
Drugi powód chęci pozostania w Barcelonie dotyczy spraw osobistych. I na swoje imię: Lia Fàbregas Semaan. 11 kwietnia, kilka minut po meczu z PSG w Lidze Mistrzów, partnerka Cesca, Daniella, urodziła jego pierwszą córkę. Piłkarz uważa, że nie nadszedł czas na przeprowadzkę całej rodziny.
Komentarze (43)