Nie udało się Barcelonie Intersport sięgnąć po dziewiąty w historii tytuł Mistrza Europy. W rozegranym dziś finale Ligi Mistrzów Piłki Ręcznej po dogrywce uległa ona niemieckiemu Hamburgowi 29:30.
Pierwszą z niepodzianek HSV Hamburg sprawił już w półfinale, pokonując tryumfatora z zeszłego roku, THW Kiel. Dziś z kolei z kwitkiem odprawił Barçę Intersport, wygrywając tym samym rozgrywany w Kolonii turniej Final Four Ligi Mistrzów.
Po dwóch półfinałach Hamburg w końcu tryumfował
Przed dzisiejszym finałem Ligi Mistrzów Piłki Ręcznej drużyna z Hamburga dwukrotnie przegrywała walkę w półfinałach. W tym względzie doświadczenie przemawiało więc na korzyść drużyny Xaviego Pascuala.
I rzeczywiście, Barça rozpoczęła bardzo dobrze. Po pierwszej połowie meczu jej zawodnicy schodzili na przerwę z dwubramkową przewagą. Na początku drugiej odsłony Blaugrana wyszła nawet na trzybramkowe prowadzenie (13:10), ale od tamtego momentu zaczęło jej się grać zdecydowanie trudniej.
Hamburg zaczął ukazywać swój charakter i zdecydowanie poprawiła się jego gra obronna. Skończyło się na tym, że niemiecki zespół doprowadził do wyrównania (13:13). Gra Hamburga wyraźnie się zawiązała, jego zawodnicy byli coraz bardziej dokładni. W pewnym momencie Barça przegrywała nawet różnicą czterech bramek.
Katalończykom udało się jednak wyrównać stan rywalizacji. Tuż przed zakończeniem drugiej odsłony bliski strzelenia gola na wagę złota był Ruteka, jednak jego strzał został obroniony przez bramkarza Hamburga.
Hamburg lepszy w dogrywce
Nierozstrzygnięcie rywalizacji w regulaminowym czasie gry oznaczało dogrywkę. Zawodnicy mieli do rozegrania kolejne 10 minut (dwa razy po 5 min). W tym czasie lepiej wydawała się wyglądać ekipa z Niemiec. Wprawdzie Barça wciąż naciskała w ataku, jednak zespół był już chyba podmęczony zarówno fizycznie, jak i psychicznie.
Dowodem na to jest fakt, że Hamburg po pierwszej części dogrywki prowadził dwoma bramkami (28:26). W drugich pięciu minutach było jeszcze więcej nerwów, a Blaugrana nie była już w stanie dojść przeciwnika, a tymbardziej przechylić szali na swoją stronę. Ostatecznie mecz zakończył się wynikiem 30:29 dla Hamburga.
FC Barcelona Intersport, 29: Saric, Juanín García (3), Rutenka (8,2p), Nöddesbo (3), Dani Sarmiento (2), Gurbindo (3) i Víctor Tomás (7) -wyjściowy skład- Sterbik (ps), Viran Morros, Jernemyr, Raúl Entrerríos, Montoro (1), Rocas, Stranovsky (1) i Sorhaindo (1).
HSV Hamburg, 30: Bitter, Lindberg (6,3p), Marcin Lijewski (3), Duvnjak (4), Vori (2), Flohr i Jansen (2) -wyjściowy skład- Herrmann (ps), Pascal Hens, Lackovic (2), Nilsson, Kraus (6) y Petersen (5).
Wyniki meczu po każdych pięciu minutach gry: 2-1, 3-2, 6-4, 7-6, 9-8, 11-9; 13-10, 15-13, 17-18, 19-20, 21-24, 25-25; 26-28 oraz 29-30.
Sędziowie: Kenneth Arne Abrahamsen i M. Kristiansen (Norwegia);
Wykluczenia: Nöddesbo, Gurbindo, Juanín García, Jernemyr (FC Barcelona) oraz Marcin Lijewski, Vori (2) i Flohr (HSV);
Miejsce: Lanxess Arena w Kolonii;
Widzów: 20000
Komentarze (22)