FC Barcelona zdobyła siódmy Puchar Katalonii w historii, pokonując RCD Espanyol po rzutach karnych (4:2). W regulaminowych 90-ciu minutach nie zdołano wyłonić zwycięzcy, ponieważ obie drużyny strzeliły po jednej bramce (Simao w 21. minucie i Cesc Fàbregas w 89.).
Barcelonie po raz drugi w ostatnich czterech dniach przyszło się zmierzyć z Espanyolem, tym razem stawką był Puchar Katalonii – trofeum o mniejszym znaczeniu, ale mimo wszystko dające radość na ostatniej prostej tego sezonu. Regulaminowy czas gry zakończył się stanem 1:1, dzięki bramce Cesca w 89. minucie. Szczęście podczas rzutów karnych również było po stronie Barçy.
Przed tym meczem FC Barcelona i Espanyol miały w dorobku po sześć Pucharów Katalonii. W sumie w finałach tych rozgrywek obie te drużyny mierzyły się ze sobą osiem razy i każda z nich zwyciężała czterokrotnie.
Barça, mimo że powołała trzynastu zawodników pierwszej drużyny, zaprezentowała zupełnie nietypową jedenastkę, w której znajdował się co najwyżej jeden doświadczony zawodnik w każdej formacji: Adriano w obronie, Sergio Busquets w pomocy oraz Pedro w ataku. Javier Aguirre postawił na mniej eksperymentalny skład, jednak dokonał też paru zmian w porównaniu do meczu sprzed kilku dni. Nie było ich jednak tak wiele, jak w drużynie Tito Vilanovy.
Bez wątpienia ten fakt wpłynął na obraz meczu, chociaż dominacja terytorialna oraz posiadanie piłki była po stronie FC Barcelony. W 21. minucie Los Pericos znaleźli jednak drogę do bramki rywala. Wakaso odebrał piłkę po błędzie Adriano przed własnym polem karnym. Przekazał futbolówkę Cristianowi Gómezowi, który posłał ją w głąb, do Simao. Portugalczyk nie zmarnował świetnej okazji - zdobył bramkę, wyprowadzając swój zespół na prowadzenie.
Barça miała trudności z odpowiedzeniem na tego gola, ale ostatecznie udało jej się dodać trochę gazu i stworzyć kilka dobrych okazji. Pierwsza miała miejsce po kombinacyjnej akcji z pierwszej piłki, którą zakończył Sergi Roberto strzałem z pół obrotu, zmuszając Kiko Casillę do wysiłku (31’). Gerard Deulofeu również starał się zmienić wynik. Mierzonym strzałem próbował posłać piłkę na dalszy słupek, ale Kiko Casilla po raz kolejny uniknął remisu (40’).
Cztery zmiany po przerwie
Tito Vilanova nie zmienił swoich planów i po przerwie wpuścił na boisko Mascherano, Songa, Alexisa i Espinosę za Adriano, Busquetsa, Pedro i Sergio Roberto. Również Aguirre dokonał zmian: zeszli Christian Alfonso, Simao i Víctor Sánchez, a weszli Collotto, Stuani i Petrov.
Barcelona zdominowała plac gry i w 52. minucie Deulofeu miał kolejną dobrą okazję po podaniu od Jonathana dos Santosa. Raúl Rodríguez zdążył jednak wybić piłkę na rzut rożny. Dziesięć minut później młodzi piłkarze Barcelony mieli podwójną szansę na wyrównanie. Deulofeu dośrodkował do Rafinhi, który uderzył w słupek. Patrick starał się dobić odbitą piłkę, jednak na posterunku był Casilla.
Mogąc dokonać dziesięć zmian, Vilanova postanowił posłać do boju całą dostępną artylerię. Na boisku pojawili się wszyscy członkowie pierwszej drużyny: Xavi, Cesc, Villa i Alexis. To właśnie Asturyjczyk i Chilijczyk mieli dwie cudowne okazje, leczKiko Casillo wybił na rzut rożny ich strzały z pierwszej piłki, odpowiednio w 72. i 75. minucie.
Do tamtego momentu bramkarz Espanyolu był bohaterem swojej drużyny, ale dominacja i uporczywość Barcelony dały swoje owoce. Zespół Tito Vilanovy zdołał wyrównać w 89. minucie. Alex Song posłał świetne podanie w głąb, a Cesc gładkim strzałem po ziemi pokonał wychodzącego bramkarza.
Rzuty karne
Regulaminowy czas gry zakończył się remisem i wyrzuceniem z boiska za niesportowe zachowanie Songa i Stuaniego. Konkurs rzutów karnych rozpoczął się pechowo dla Barçy, błędem Xaviego Hernándeza, jednak ostatecznie Duma Katalonii zwyciężyła 4:2 i zdobyła swój siódmy Puchar Katalonii.
FC Barcelona: Oier; Patrick, Sergi Gómez (Piqué, min. 69), Adriano (Mascherano, min. 46), Balliu (Alba, min. 69); Sergio Busquets (Song, min. 46), Sergi Roberto (Espinosa, min. 46), Jonathan dos Santos (Cesc, min. 66); Pedro (c) (Alexis, min. 46), Rafinha (Villa, min. 66) i Deulofeu (Xavi, min. 66).
RCD Espanyol: Kiko Casilla, Mattioni (Javi López, min. 87), Raúl R, Forlín (c), Clerc (Capdevila, min. 71), Víctor Sánchez (Petrov, min. 46), Baena, Simao (Stuani, min. 46), Cristian Gómez (Verdú, min. 71), Wakaso i Christian Alfonso (Colotto, min. 46).
Komentarze (287)