5-10-15 to cykl, w którym przypominamy spotkania FC Barcelony z nabliższym ligowym rywalem, w danej rundzie odpowiednio 5, 10 i 15 lat temu. Cykl jest poświęcony pamięci zmarłego w grudniu 2012 roku redaktora FCBarça.com, Marcina Gila.
2007/08 FC Barcelona - RCD Espanyol 0:0
19.04.2008, 33. kolejka
Przed derbami Barcelony zespół Franka Rijkaarda zajmował drugie miejsce w tabeli Primera División, tracąc do Realu Madryt dziewięć punktów. Sezon 2007/08 wkraczał w decydującą fazę, dlatego brak zwycięstwa w starciu z Espanyolem oznaczał w zasadzie koniec marzeń o mistrzostwie. Barça musiała jednocześnie pamiętać, że za jej plecami czaiła się fantastyczna drużyna Manuela Pellegriniego, która nie zamierzała się zadowalać trzecią pozycją.
W tych derbach nikt nie zamierzał odpuszczać. Oba zespoły wystawiły najmocniejsze jedenastki, co nie przełożyło się na poziom spotkania. Pojedynek na Camp Nou kompletnie rozczarował, Mało efektownych akcji po jednej i drugiej stronie, brak pomysłu na rozegranie akcji i zadziwiająco wolne tempo. Samych strzałów było jak na lekarstwo, a jedyną lepszą sytuacją fatalnie zmarnował słabiutki Eidur Gudjohnsen , przegrywając pojedynek sam na sam z Kamenim.
Przed rozpoczęciem drugiej połowy Frank Rijkaard starał się zmienić obraz gry, wprowadzając na boisko Andrésa Iniestę i Leo Messiego. Argentyńczyk już po 5 minutach zagroził bramce Espanyolu, ale na posterunku był Idriss Kameni. W dalszej części meczu zobaczyliśmy pokaz bezsilności Barcelony, oraz całkowitego zaniku kreatywności, natomiast goście wydawali się być zadowoleni z remisu i skupili się przede wszystkim na łapaniu żółtych kartek.
Derby kompletnie rozczarowały. Barça zremisowała bezbramkowo z Espanyolem i praktycznie straciła szanse na mistrzostwo Hiszpanii. Na kilka dni przed pojedynkiem w półfinale Ligi Mistrzów z Manchester United, podopieczni Franka Rijkaarda prezentowali się wybitnie słabo.
RCD Espanyol - FC Barcelona 0:0
FC Barcelona: Valdés, Zambrotta, Puyol (Marquez 66'), Milito, Sylvinho, Yaya Touré, Xavi, Gudjohnsen (Iniesta 46'), Giovani (Messi 46;), Eto'o, Bojan; Trener: Frank Rijkaard
RCD Espanyol: Kameni, Zabaleta, Jarque, Torrejon, Chica, Moises Hurtado, Angel, Rufete (Riera 57'), Luis García (Ewerthon 57'), Coro, Tamudo (Smiljanić 84'); Trener: Ernesto Valverde
Żółte kartki: Gabriel Milito, Eidur Gudjohnsen, Andrés Iniesta - Idriss Kameni, Daniel Jarque, Francisco Chica, Moises Hurtado, Angel, Rufete, Raúl Tamudo
Stadion (widzów): Camp Nou (72 000)
2002/03 RCD Espanyol - FC Barcelona 0:2
15.02.2003, 22. kolejka
Derby w sezonie 2002/03 zostaną zapamiętane jako pojedynek dwóch zespołów pogrążonych w totalnym kryzysie i walczących... o utrzymanie. Barça przystępowała do spotkania w ramach 22 kolejki jako 15 zespół w tabeli Primera División, mając zaledwie dwa punkty przewagi nad strefą spadkową, w której znajdował się jeszcze gorzej grający Espanyol. Na Stadionie Olimpijskim zapowiadała się wielka wojna o... złapanie oddechu i odskoczenie od pozycji zagrożonych spadkiem.
Barça z nożem na gardle od początku spotkania przejęła inicjatywę, spychając podopiecznych Javiera Clemente do totalnej defensywy. Radomir Antić w bardzo krótkim czasie zdołał przywrócić piłkarzom Barcelony wiarę we własne możliwości, czego brakowało w pierwszej części sezonu pod wodzą Louisa van Gaala. Bardzo dobry mecz rozgrywał Javier Saviola i dyrygujący linią pomocy Gaizka Mendieta, który wcześniej głównie zawodził. Pierwszą dobrą sytuację w 22 minucie zmarnował Overmars, a chwilę później jego rodak, Patrick Kluivert. Tuż przed końcem pierwszej połowy Barça była dużo skuteczniejsza. Najpierw w 42 minucie do siatki trafił Philip Cocu, a 120 sekund później sytuację sam na sam precyzyjnym strzałem przy lewym słupku wykończył Xavi.
Dwa zabójcze ciosy w 120 sekund dały Barcelonie pierwsze zwycięstwo w lidze od 15 spotkań. Podopieczni Radomira Anticia mimo dobrej gry Espanyolu w drugiej części meczu dowieźli do końca pewne 2:0 i powiększyli przewagę nad strefą spadkową do pięciu punktów.
RCD Espanyol - FC Barcelona 0:2
- 0:1 Philip Cocu (41')
- 0:2 Xavi Hernández (43')
RCD Espanyol: Toni Jimenez, Domoraud, Lopo, David García, Torricelli (Morales 90'), Soldevilla, Roger, de la Pena (Carlos García 76'), Maxi Rodríguez, Velamazan (Tamudo 46'), Milosević; Trener: Javier Clemente
FC Barcelona: Bonano, Puyol, F. de Boer, Reiziger, Cocu, Sorin, Xavi, Mendieta (Motta 57'), Kluivert, Saviola (Riquelme 72'), Overmars (Fabio Rochemback 46'); Trener: Radomir Antić
Żółte kartki: Cyril Domoraud, Alberto Lopo, Raúl Tamudo - Roberto Bonano, Carles Puyol
Stadion (widzów): Stadion Olimpijski (33 000)
1997/98 RCD Espanyol - FC Barcelona 1:1
25.04.1998, 35. kolejka
Pewna mistrzowskiego tytułu FC Barcelona w spotkaniu 35 kolejki Primera División grała na Stadionie Olimpijskim w derbach stolicy Katalonii. Podopieczni Louisa van Gaala już wcześniej zapewnili sobie mistrzostwo Hiszpanii, mając aż 14 punktów przewagi nad najgroźniejszym rywalem, Realem Madryt. Espanyol również nie walczył już praktycznie o nic, zajmując pewne miejsce w środku tabeli.
Mecz o nic? Nic z tych rzeczy! Przecież to derby, a w nich nigdy nie brakuje emocji - mówili przed spotkaniem kibice obu drużyn. Jednak będąc już na stadionie musieli czuć się zawiedzeni postawą zarówno Espanyolu, jak i Barcelony. Mimo wystawienia niemal najsilniejszej jedenastki, Barça nie potrafiła przejąć inicjatywy, natomiast gracze kierowani przez José Antonio Camacho skupiali się przede wszystkim na rozbijaniu ataków swojego rywala. Pierwsza część gry przyniosła emocje jedynie w 37 minucie, kiedy jedną z niewielu ładnych akcji wykończył Luis Figo, otwierając wynik derbowego pojedynku. Trafienie portugalskiego skrzydłowego nieco ożywiło kibiców na Stadionie Olimpijskim, jednak chyba nie na długo...
W drugiej części spotkania zabrakło Rivaldo, który musiał opuścić boisko na skutek kontuzji. Brak największej gwiazdy spowodował, że Barça kompletnie oddała gospodarzom inicjatywę, zadowalając się niskim prowadzenie. Takie nastawienie zemściło się w 57 minucie, kiedy stan rywalizacji wyrównał Sergio.
Więcej emocji w derbach nie było, a mecz zakończył się remisem 1:1, który cieszył zarówno Espanyol jak i nowego mistrza Hiszpanii, FC Barcelonę.
RCD Espanyol - FC Barcelona 1:1
- 0:1 Luis Figo (37')
- 1:1 Sergio (57')
RCD Espanyol: Toni Jimenez, Cristobal, Torres Mestre, Soldevilla, Galca (Morales 58'), Pralija (Fresnedoso 87'), Sergio, Arteaga, Pacheta, Benitez (Quique Martín 63'), Esnaider; Trener: José Antonio Camacho
FC Barcelona: Hesp, Nadal, Bogarde, Reiziger, Ferrer, Celades, Figo (Oscar 61'), Luis Enrique, Rivaldo (Cirić 46'), Sonny Anderson, Giovanni (76' Roger); Trener: Louis van Gaal
Żółte kartki: Miguel Angel Benitez, Juan Eduardo Esnaider, Angel Morales - Miguel Angel Nadal, Albert Ferrer
Stadion (widzów): Stadion Olimpijski (31 000)
Komentarze (10)