Darwin Núñez zgłasza się do castingu na nowego napastnika Barçy

Michał Gajdek

23 lipca 2026, 10:30

Sport

44 komentarze

Fot. Getty Images

Mimo, że celem nr 1 FC Barcelony do wzmocnienia linii ataku pozostaje Julian Álvarez, to media prześcigają się w podpowiadaniu kolejnych alternatyw dla Argentyńczyka. Luis Miguelsanz ze Sportu wskazuje na chęć odejścia z Arabii Saudyjskiej Darwina Núñeza.

Napastnik dołączył we wtorek do zgrupowania Al-Hilal w Austrii i ma bardzo konkretną datę graniczną. 3 sierpnia cała drużyna wraca na Bliski Wschód — jeśli do tego czasu nie znajdzie rozwiązania, wróci razem z nią. Stąd pośpiech i stąd Jorge Mendes, którego zadaniem jest wyprowadzić swojego klienta z Rijadu w miarę bezboleśnie i znaleźć mu klub w Europie.

Núñez trafił do Al-Hilal przed rokiem za 55 milionów euro, zamykając nierówny rozdział w Liverpoolu - klubie, który wcześniej wyłożył za niego ponad 80 milionów. To właśnie w Portugalii, w Benfice, Urugwajczyk wystrzelił i był wtedy uznawany za potencjalnie jednego z najlepszych napastników na świecie. Kolejne decyzje w prowadzeniu jego kariery systematycznie go gasiły, ale nadal mówimy o zawodniku zaledwie 27-letnim.

Al-Hilal jednoznacznie postawiło na Benzemę, a Núñez wylądował na ławce. Rozegrał mundial z reprezentacją Urugwaju i wrócił do sytuacji, w której nikt w klubie za specjalnie na niego nie liczy. To jednak nie oznacza, że jego odejście będzie bezproblemowe - Saudyjczycy chcą bowiem odzyskać jak największą część zainwestowanych pieniedzy. 

Warto przypomnieć, że Núñez już raz był bardzo blisko Camp Nou. W 2020 roku ówczesny dyrektor sportowy Ramon Planes złożył ofertę za pięćdziesiąt procent praw do zawodnika, który grał wtedy w Almeríi. Opinie o Urugwajczyku w klubie były znakomite, a Luis Suárez widział w nim swojego następcę w ataku Barcelony. Operacja była praktycznie dopięta, kiedy pojawiła się Benfica z ofertą transferu definitywnego za ponad 30 milionów euro. Portugalczycy zrobili na tym zresztą świetny interes, bo później sprzedali go do Premier League z ogromnym zyskiem.

Wydaje się, że Urugwajczyk nie trafi do Barcelony także i teraz. Blaugrana jest dziś skupiona wyłącznie na Julianie Álvarezie i w klubie liczą, że w najbliższych dniach Argentyńczyk publicznie ponownie wykona "pressing" na Atlético.

Jednocześnie, w Barcelonie dobrze wiedzą, że Darwin to opcja wykonalna, jeśli zdecydują się po niego sięgnąć. Nie plan A, nie temat, który dziś jest negocjowany z Jorge Mendesem - po prostu realna alternatywa, która sama się zaoferowała klubowi i której cena, przy gotowości gracza do obniżenia pensji, mogłaby zmieścić się w barcelońskich ramach. Reszta zależy od tego, jak skończy się saga z Álvarezem. 

REKLAMA

Poleć artykuł

Komentarze (44)

Aby dodawać komentarze, musisz być zalogowany.
Uwaga: Ze względu na ochronę prywatności, komentarze nie ładują się automatycznie. Kliknij przycisk poniżej, aby je wyświetlić.
Załaduj komentarze