W wywiadzie, który przeprowadził dziennikarz Deporte Total, Leo Messi mówi o swojej przyszłości oraz wspomina, kto był jego pierwszym idolem.
„Chcę tu zostać jeszcze przez długi czas. Mogę powiedzieć tylko tyle, że Barça to moja teraźniejszość i przyszłość” – powiedział argentyński piłkarz. Leo został zapytany też, czy chciałby zakończyć karierę w swojej ojczyźnie, w Newell’s Old Boys. „Chciałbym, ale w futbolu nigdy nie można wybiegać z byt daleko w przyszłość. Na razie jestem w Barcelonie i chcę tu zostać na długie lata”.
Najlepszy piłkarz świata mówił rownież, że chce jak najszybciej zapewnić sobie ze swoją reprezentacją awans do przyszłorocznych mistrzostw świata. Argentyna ma do rozegrania jeszcze pięć meczów i jeśli wygrać dwa, może pakować walizki do Brazylii.
Dziennikarz zapytał Messiego o pierwszego piłkarza, którego podziwiał. Żurnalista słusznie zauważył, że gdy Maradona kończył karierę, Atomowa Pchła miała zaledwie 10 lat. „Pierwszy piłkarz, którego podziwiałem, to Pablo Aimar. Nie pamiętam zbyt wielu graczy, ale jego przypominam sobie naprawdę dobrze. Aimar to pierwsze nazwisko, które przychodzi mi na myśl przy tego typu pytaniach”.
W poszukiwaniu hamburgerów
Dziennikarz Deporte Total rozmawiał z Leo Messim kilka chwil przed odlotem do Kataru, który miał miejsce w nocy z niedzieli na poniedziałek. Leo pyta obsługę prywatnego samolotu o pokładowe menu i zaczyna się niepokoić. Brakuje hamburgerów. Nie zastanawiając się długo, wrócił do samochodu z jednym z asystentów, uruchomił swoje białe Audi i ruszył w poszukiwaniu najbliższego fast foodu. Chociaż Argentyńczyk przywykł do latania już dawno temu, nie zdołał się jeszcze przekonać do podniebnego jedzenia.
Komentarze (108)