Jeśli chodzi o pozycję bramkarza, FC Barcelona bierze pod uwagę kilka opcji. Najbardziej prawdopodobną jest sprowadzenie latem tego roku doświadczonego golkipera, takiego jak Pepe Reina z Liverpoolu, który kosztowałby 10 mln euro. Drugie rozwiązanie to zakup młodego piłkarza na tę pozycję, który w 2014 roku na stałe zastąpi José Pinto (za rok wygasa mu kontrakt).
Mundo Deportivo pisze, że niewykluczone jest również włączenie do drużyny dwóch bramkarzy, jeśli operacja taka byłaby korzystna finansowo. Najlepsze recenzje klubowi obserwatorzy wydali na temat David de Gei (Manchester United) i Marca Andre Ter Stegena (Borussia Mönchengladbach), ale o ich zakup będzie ciężko ze względów ekonomicznych. W tym tygodniu były gracz Atlético (grał z de Geą), a obecnie Borussii, Álvaro Domínguez w wywiadzie dla El Pais powiedział: "Między słupkami jest bardzo zwinny. Nie jest bardzo wysoki, mierzy 1,87, ale nigdy nie widziałem bramkarza, który stopami gra tak jak on. Wykorzystuje obie nogi, gra podbiciem... Jest bardzo kompletny. Czy w grze nogami dorównuje Valdésowi? Powiedziałbym, że jest nawet trochę lepszy".
Od stycznia w Barcelonie najwięcej mówiło się o sprowadzeniu Vicente Guaity, ale w ostatnich tygodniach zainteresowanie jego osobą spadło ze względu na wysoką cenę, którą dyktuje Valencia, podpierając się kontraktem do 2015 roku. Zarząd Barçy zdaje sobie sprawę, że za rok Guiata będzie tańszy. Innym kandydatem dla klubu z Katalonii jest Hugo Lloris z Tottenhamu.
Komentarze (177)