Mark van Bommel grał w Barcelonie jedynie przez rok (2005/2006), ale nie przeszkadza mu to w byciu culé. Kibicuje też Bayernowi, w którym występował przez cztery sezony (2006-2011). Teraz, jako zawodnik PSV, będzie z daleka śledził spotkanie swoich byłych drużyn w półfinale Ligi Mistrzów.
- Bayern - Barça to powinien być finał. Kto wygra ten dwumecz, wygra całe rozgrywki. Byłem bardzo szczęśliwy w obu tych klubach. W Barcelonie zdobyłem cztery trofea w jeden rok, a w Monachium sześć w cztery i pół. Nie potrafię wybrać - przyznał.
Barça nieznacznym faworytem
- Przy tak wyrównanym dwumeczu fakt, że Barça gra rewanż u siebie może być decydujący. Barcelona ma świetny zespół i ma na koncie 6 półfinałów z rzędu, co mówi bardzo wiele. Zobaczymy dwa wspaniałe mecze. Będziemy się dobrze bawić - stwierdził.
Style i kłopoty kadrowe
- Bayern i Barça to bardzo podobne drużyny. Mają ten sam styl gry i są to dwa świetne zespoły z wielkim potencjałem ofensywnym. Nie sądzę, by problemy kadrowe mogły przechylić szalę na czyjąś korzyść. Jeśli chodzi o Barçę, ma świetny zespół i nie będzie tęsknić za nikim, chociaż sama obecność Puyola robi wrażenie na przeciwniku. Podczas tego jednego roku w Barcelonie przekonałem się, że to jest wyjątkowy kapitan, przykład - powiedział van Bommel.
Komentarze (45)