W podmadryckim miasteczku piłkarskim Las Rozas odbyła się dziś konferencja prasowa, podczas której na pytania dziennikarzy odpowiadał między innymi Sergio Busquets.
Pomocnik Barcelony przyznał, że dobrze wie, w jakim położeniu jest Xavi. „Nie dziwi mnie jego chęć do gry, bo każdy daje z siebie wszystko. Gramy przecież o Mundial” – powiedział.
Busi przypomniał jednocześnie, że w kadrze brakuje dwóch filarów ekipy: Ikera Casillasa i Carlesa Puyola. „Gdyby mieli jakąkolwiek szansę na grę, byliby dzisiaj z nami. Jeszcze raz powtórzę, gramy o udział w mistrzostwach świata i każdy daje z siebie wszystko dla zespołu”.
„Spodziewamy się, że mecz z Finlandią nie będzie łatwy. Spróbujemy udźwignąć ciężar spotkania. Jeśli mamy możliwość zapewnienia sobie awansu już we Francji, będziemy starali się to osiągnąć, ale najpierw trzeba wygrać z Finlandią. Ten mecz jest pierwszy i najważniejszy” – przyznał Busquets, odnosząc się bezpośrednio do piątkowego meczu.
Niespełna 25-letni gracz zdaje sobie sprawę, że mecz na Saint-Denis będzie spotkaniem o pierwsze miejsce w grupie. Zwycięstwo może przypieczętować awans Hiszpanów do mistrzostw . Busquets wie, że to nie będzie koniec zmagań w grupie, ale jego zdaniem „ten mecz będzie decydujący. Jednak jeśli nie wygramy z Finlandią, wszystko będzie wyglądało inaczej”.
Pochwała dla Ramosa
Busquets przyznał, że obie drużyny – Barcelona i Real – zakopały już topór wojenny. Busquets pochwalił Ramosa, który wczoraj powiedział, że w przypadku ewentualnego transferu to Busi byłby jego faworytem. Dziś piłkarz Barçy odwzajemnił komplement. „Jego słowa mi schlebiają. To wielki piłkarza i również widziałbym go w szeregach mojej drużyny”.
Odpowiadając na pytanie fińskich dziennikarzy, Busquets stwierdził, że w kadrze nie ma żadnych konfliktów. „Wszyscy jesteśmy w jednej drużynie i walczymy po tej samej stronie barykady. Jesteśmy kumplami, wiemy, kiedy rywalizować, a kiedy nie. Tworzymy jedną całość”.
Komentarze (52)