Cesc i Xavi na środkach przeciwbólowych

Eoren

28 lutego 2013, 15:42

Mundo Deportivo

59 komentarzy

Porażka Barcelony z Realem Madryt pozostawiła skład Blaugrany w fatalnym stanie. Nie chodzi tu jedynie o kwestię wyeliminowania z Pucharu Króla, która rozczarowała wszystkich kibiców, ale także o złe wrażenie, jakie pozostawiła po sobie cała drużyna. Niezdolna do przełamania madryckiej obrony, zbyt wrażliwa na ataki rywala, o którym dobrze wiadomo, że będzie grał z kontry, Barça odpadła z Copa del Rey w fatalnym stylu.

Mogło być to zaskakujące, ponieważ sztab techniczny Barçy starał się minimalizować przecieki informacji i nigdy nie wypowiadał się publicznie na temat stanu fizycznego zawodników. Dwóch z nich, mianowicie Xavi Hernández i Cesc Fàbregas, okazało się być we wtorek w wyjątkowo niskiej formie fizycznej.

Tych dwóch graczy przed spotkaniem z Realem skarżyło się na dolegliwości mięśniowe. Ponieważ obaj są podstawowymi zawodnikami w składzie Tito Vilanovy i Jordiego Roury, a także obaj chcieli zrobić wszystko, co możliwe, by wystąpić w tym spotkaniu, zdecydowano się na zastosowanie iniekcji przeciwbólowych. Klubowi lekarze podali je zarówno Cescowi, jak i Xaviemu.

Mimo iż nie gwarantowało to polepszenia ich stanu zdrowia, to w związku z wagą wtorkowego spotkania, wszystkie strony zdecydowały się podjąć ryzyko. Xavi i Cesc wybiegli na boisko pod wpływem środków przeciwbólowych maskujących ich dolegliwości.

Pomocnikowi z Terrasy kontuzje właśnie teraz, w najważniejszej fazie sezonu, wystawiły rachunek do zapłacenia. Na początku tego miesiąca, tuż po spotkaniu reprezentacji Hiszpanii z Urugwajem, które miało miejsce w Katarze, Xavi nabawił się naderwania mięśnia dwugłowego prawej nogi, podczas meczu z Valencią. Z powodu tej kontuzji opuścił jedno spotkanie reprezentacyjne oraz ligowe mecze z Getafe i Granadą. Sobotnie spotkanie z Sevillą rozpoczął na ławce, jednak na ostatnie minuty meczu pojawił się na placu gry. Dzień później, w ostatnią niedzielę, zaczął odczuwać dolegliwości mięśniowe.

Tymczasem u Cesca takie same problemy pojawiły się już podczas spotkania Hiszpanii, w Katarze, w którym Katalończyk strzelił bramkę. Po powrocie do Barcelony klub starał się go oszczędzać, by nie musieć podejmować zbytniego ryzyka.

REKLAMA

Poleć artykuł

Komentarze (59)

Aby dodawać komentarze, musisz być zalogowany.
Uwaga: Ze względu na ochronę prywatności, komentarze nie ładują się automatycznie. Kliknij przycisk poniżej, aby je wyświetlić.
Załaduj komentarze