Prawdą jest, że żaden poważny klub nie podpisuje kontraktu z piłkarzem, który rozegrał jedno fenomenalne spotkanie. Są jednak takie mecze, które mogą mocno zaakcentować, zwłaszcza jeśli chodzi o sprawdzenie zawodnika będącego kandydatem do wzmocnienia zespołu.
Takim spektaklem było właśnie środowe spotkanie pomiędzy Realem Madryt a Manchesterem United. Podczas jego trwania oczy techników Barcelony zwrócone były w szczególności na Davida De Geę. Hiszpan pokazał się w nim z jak najlepszej strony. Nie od dziś wiadomo jak wielki potencjał w ofensywie posiadają Los Blancos. De Gea był jednak dla madrytczyków praktycznie nie do przejścia. W głównej mierze to dzięki jego interwencjom Manchester wywiózł z Madrytu remis 1:1. Mecz ten pokazał, że jego nazwisko może być wysoko na liście kandydatów na przyszłego portero Barçy.
Jak podaje Mundo Deportivo, to właśnie młodemu Hiszpanowi najbaczniej przygląda się Barcelona. Cechami bardzo cenionymi u tego bramkarza są jego jakość techniczna, a także niesamowite wręcz połączenie młodości z doświadczeniem, które 22-letni zawodnik zdobywał w takich klubach jak Atlético Madryt i Manchester United.
Mecz przeciwko Madrytowi po raz kolejny już ukazał, że De Gea potrafi sobie radzić z ciśnieniem podczas wielkich spotkań. Pokazywał to grając jeszcze dla Atlético, m.in. w finale Ligi Europejskiej, gdzie przeciwnikiem hiszpańskiej drużyny było Fulham, a także podczas meczu o Superpuchar Europy w pojedynku z Interem. Jego spokój i opanowanie znalazły również miejsce podczas pojedynku na Bernabéu, w którym bramkarz skapitulował jedynie przy strzale Cristiano Ronaldo.
W reszcie sytuacji Hiszpan spisywał się bez zarzutu. Szczególnie wartą odnotowania jest sytuacja, gdy na jego bramkę strzelał Fabio Coentrão. De Gea w sposób fenomenalny obronił ten strzał nogami. Podobną obroną popisał się podczas Mistrzostw Świata w Piłce Ręcznej zawodnik Barçy Intersport, Arpad Šterbik.
Wartość rynkowa Davida De Gey to około 20 mln euro. Co więcej, trener Manchesteru United, Sir Alex Ferguson, szuka bramkarza dla swojego zespołu. Kto wie, czy poszukiwań swych nie zakończył jednak w ostatnią środę.
Nieco inaczej mozna ocenić ostatni występ w Lidze Mistrzów kolejnego kandydata na bramkarza Barçy, Vicenta Guaity. Jego Valencia uległa we wtorek na własnym stadionie PSG 1:2. Tamten wieczór nie należał do najbardziej udanych w wykonaniu Guaity, o czym może świadczyć m.in. jego nienajlepsze zachowanie przy bramce na 1:0 dla gości.
Nie mniej jednak u Guaity zauważalny jest ciągły progres. De Gea z kolei na Bernabéu pokazał, że również stać go na wiele. Szykuje się więc ciekawa sytuacja w związku z wyborem bramkarza przez Barcelonę.
Komentarze (83)